środa, 26 sierpnia 2026

,,Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach'' - Jeon Heyjin

     Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach autorstwa Jeon Heyjin to książka niezwykła - mroczna, melancholijna i głęboko humanistyczna. Choć formalnie jest to publikacja poświęcona koreańskim wierzeniom, duchom i ludowym podaniom, w rzeczywistości okazuje się przede wszystkim opowieścią o kobietach wykluczonych, skrzywdzonych i wymazanych z historii. Autorka nie tworzy zwykłego kompendium koreańskiej demonologii. Zamiast tego proponuje czytelnikowi wielowarstwową podróż przez folklor, historię społeczną, duchowość i pamięć kulturową Korei. To książka o zjawach, które nie mogą odejść, ponieważ za życia odmówiono im sprawiedliwości.
Największą siłą publikacji jest sposób, w jaki Heyjin interpretuje kobiece duchy obecne w koreańskich wierzeniach. Nie są one wyłącznie elementem grozy ani egzotycznymi istotami znanymi z ludowych podań. W ujęciu autorki stają się symbolicznym zapisem społecznych traum i kobiecego cierpienia. Duchy kobiet pojawiające się w legendach, zbiorach pilgi i yadam, klasycznych opowieściach czy Encyklopedii koreańskiej literatury ustnej i opowieści pisanych to najczęściej ofiary przemocy, zdrady, gwałtów, biedy, społecznej dyskryminacji lub patriarchalnej kontroli. Ich powrót zza grobu jest próbą odzyskania głosu odebranego im za życia.

Koreańska kultura ludowa pełna jest historii o żeńskich zjawach nawiedzających świat ludzi. To kobiety, które zginęły w wyniku fałszywych oskarżeń lub odebrały sobie życie z powodu nieszczęśliwej miłości. Powracają, by ujawnić doznane krzywdy, domagać się zadośćuczynienia, a niekiedy wymierzyć sprawiedliwość tym, którzy nadużyli swojej władzy. Bywa, że jako mściwe duchy porzuconych żon, sprowadzają choroby na swoje następczynie. Każda z tych historii kryje w sobie prawdę o brutalnej rzeczywistości i społecznych nierównościach.

W fascynującym świecie koreańskich mitów i legend znajdziemy również opowieści o pramatkach, bóstwach opiekuńczych, górskich boginkach i szamankach łączących świat żywych ze światem zmarłych.

Jeon Heyjin ujawniając wpływ patriarchalnych struktur na dawne narracje, łączy wątki mitologiczne z przenikliwą refleksją nad współczesnością. Opowieści zawarte w książce są uniwersalnym świadectwem ludzkiej siły a ich echo wciąż rozbrzmiewa w nieustannej walce kobiet o swoje prawa.

Szczególnie poruszający okazuje się rozdział „Kobiety, które padły ofiarami przestępstw”. Heyjin opisuje w nim historie kobiet zamordowanych przez mężów, arystokratów, urzędników czy zazdrosnych kochanków. W koreańskich wierzeniach takie duchy często ukazują się w białych szatach pogrzebowych - hanbokach symbolizujących żałobę i niedokończony rytuał przejścia między światem żywych i umarłych. Ich długie, rozpuszczone włosy stanowią znak chaosu i zerwania społecznego porządku. Kobieta za życia miała być podporządkowana, skromna i milcząca; po śmierci powraca jako zjawa pełna gniewu, której nie można już uciszyć.
Autorka bardzo dokładnie opisuje, w jaki sposób owe duchy się mściły. Niektóre sprowadzały choroby na swoich oprawców, inne pojawiały się nocami w domach winnych, doprowadzając ich do obłędu lub śmierci. Zdarzało się, że nawiedzały całe rodziny, ponieważ krzywda wobec jednej kobiety miała zaburzać duchową równowagę całego domu. W wielu opowieściach duch nie domaga się jednak wyłącznie zemsty - równie istotna okazuje się potrzeba odpowiedniego pochówku. Kobiety, których ciała porzucono, które zginęły bez rytuałów pogrzebowych lub zostały wymazane z pamięci rodziny, powracały, by wymusić pamięć o sobie. Ten motyw powtarza się w koreańskim folklorze niezwykle często i staje się jednym z najważniejszych tematów książki.

Bardzo interesujący jest również rozdział „Córki padające ofiarami sabotażu macoch”. Heyjin przywołuje tutaj liczne opowieści o młodych dziewczętach prześladowanych przez nowe żony ojców. W koreańskich podaniach macocha często staje się figurą kobiety reprodukującej patriarchalną przemoc - okrutnej, zazdrosnej i bezwzględnej wobec pasierbic. Bohaterki tych historii bywają głodzone, bite, fałszywie oskarżane lub skazywane na śmierć. Po śmierci powracają jako duchy, które ujawniają prawdę i demaskują winnych. W wielu legendach ich zjawy ukazują się w pobliżu rzek, lasów lub opuszczonych domów — miejsc symbolicznie związanych z porzuceniem i wykluczeniem.

Jeszcze bardziej przejmująco wypada rozdział „Miłość zadeptana przez władzę i dyskryminację”. Heyjin pokazuje, jak konfucjański model społeczny niszczył relacje kobiet z niższych warstw społecznych. Bohaterkami wielu podań są służące, kisaeng lub chłopki zakochujące się w arystokratach. Ich uczucia zostają jednak zniszczone przez klasowe uprzedzenia i społeczne zakazy. Kobiety te często popełniają samobójstwo albo zostają zamordowane, a po śmierci powracają jako mściwe zjawy. Ich obecność w folklorze staje się oskarżeniem wobec systemu, który nie pozwalał kobietom decydować o własnym życiu i uczuciach.

Jednym z mocniejszych fragmentów książki pozostaje rozdział „Przemoc domowa w czasach Joseon”. Autorka przypomina, że koreańskie społeczeństwo epoki Joseon opierało się na rygorystycznych zasadach konfucjańskich. Kobieta była podporządkowana ojcu, następnie mężowi, a na starość synowi. Wdowy nie mogły ponownie wychodzić za mąż, a kobiece posłuszeństwo uznawano za cnotę absolutną. Heyjin pokazuje, że duchy kobiet obecne w dawnych opowieściach są często echem przemocy domowej, której przez wieki nie traktowano jako społecznego problemu. Kobiety bite, poniżane lub zmuszane do milczenia odzyskiwały sprawczość dopiero po śmierci. W koreańskich wierzeniach ich gniew miał wymiar niemal kosmiczny - naruszał porządek świata, ponieważ wynikał z głębokiej niesprawiedliwości.

W rozdziale „Kobiety jako ofiary wojen i kataklizmów” autorka skupia się na tych, które ginęły podczas najazdów, klęsk głodu i politycznych chaosów. Szczególnie poruszające są opowieści o kobietach pozostawionych bez grobów, zabitych podczas ucieczek lub sprzedawanych jako niewolnice. Ich duchy pojawiają się w ludowych historiach jako zjawy błąkające się po ruinach, polach bitew i opuszczonych drogach. Często nie szukają już zemsty, lecz samego uznania swojego cierpienia. Heyjin podkreśla, że koreańska kultura duchowa była silnie związana z pamięcią o zmarłych i obowiązkiem rytuałów pogrzebowych. Duch pozbawiony pamięci stawał się niebezpieczny, ponieważ pozostawał zawieszony pomiędzy światami.

Szczególnie fascynujące są fragmenty poświęcone kobiecym rytuałom szamańskim. Rozdział „Siła kobiecych rytuałów niosących pocieszenie duchom” pokazuje ogromną rolę mudang - koreańskich szamanek, które przez wieki funkcjonowały na marginesie oficjalnej kultury konfucjańskiej. To właśnie kobiety pełniły rolę pośredniczek między światem żywych i umarłych. W rytuałach kut (tradycyjne szamańskie rytuały w Korei - przy. A.K.) pomagały duchom odejść, łagodziły ich gniew i przywracały równowagę między ludźmi a światem nadprzyrodzonym. Heyjin bardzo sugestywnie opisuje atmosferę tych ceremonii: śpiewy, taniec, kolorowe stroje, trans i emocjonalne oczyszczenie uczestników. Dzięki temu książka nabiera niemal mistycznego charakteru.

Nie mniej interesujący jest rozdział „Wymazane z historii i zapomniane boginie”. Autorka pokazuje, że przed dominacją konfucjanizmu i patriarchalnych struktur koreańska duchowość zawierała wiele kobiecych bóstw związanych z naturą, płodnością, górami czy opieką nad domem. Wraz z rozwojem oficjalnej ideologii część tych bogiń została zdegradowana, zapomniana lub przekształcona w mniej znaczące postacie folkloru. Heyjin interpretuje ten proces jako symboliczne wyparcie kobiecej duchowości z przestrzeni publicznej. To jeden z najbardziej feministycznych fragmentów książki, ale zarazem jeden z najciekawszych pod względem historycznym.

Bardzo ciekawie wypada również ostatni rozdział - „Historie kobiet, które powstają i dziś”. Heyjin pokazuje, jak silnie dawne motywy duchów kobiet rezonują we współczesnej kulturze Korei Południowej. Współczesny koreański horror pełen jest zjaw przypominających bohaterki dawnych podań: kobiet o długich czarnych włosach, powracających po śmierci z gniewem i poczuciem krzywdy. Czytając książkę, łatwo dostrzec źródła motywów obecnych w koreańskim kinie grozy, dramach czy literaturze. Duch kobiety staje się metaforą społecznej przemocy, której skutki nigdy całkowicie nie znikają.

Ogromnym atutem książki pozostaje atmosfera. Heyjin pisze w sposób niezwykle sugestywny - momentami niemal poetycki. W jej opowieściach czuć melancholię, gniew i niesprawiedliwość, ale również piękno koreańskiej duchowości opartej na pamięci i emocjonalnym pojednaniu. Szczególnie mocno wybrzmiewa przekonanie, że duchy nie są wyłącznie źródłem grozy. Często stanowią przypomnienie o tych, których cierpienie zostało zignorowane.
Jednocześnie książka nie jest pozbawiona wad. Najczęściej podnoszonym zarzutem wobec publikacji jest jej wyraźnie ideologiczny ton. Heyjin interpretuje niemal wszystkie opowieści przez pryzmat patriarchatu i społecznej opresji, co momentami może wydawać się zbyt jednostronne. Niektóre interpretacje sprawiają wrażenie nadmiernie współczesnych i podporządkowanych określonej tezie. Zdarza się, że autorka bardziej skupia się na feministycznym odczytaniu podań niż na ich wieloznaczności czy religijnym kontekście. Dla części czytelników może to osłabiać naukowy dystans publikacji.
Mimo to Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach pozostają książką niezwykle wartościową i fascynującą. To publikacja, która pokazuje, że folklor nie jest jedynie zbiorem dawnych legend, lecz żywym zapisem społecznych emocji, lęków i nierówności. Jeon Heyjin udowadnia, że kobiece duchy obecne w koreańskich wierzeniach są czymś znacznie więcej niż nadnaturalnymi straszydłami - są echem przemocy, pamięci i pragnienia sprawiedliwości.

To lektura gęsta od emocji, pełna mroku i jednocześnie niezwykle humanistyczna. Szczególnie zainteresuje osoby fascynujące się koreańskim folklorem, azjatyckim horrorem, duchowością i społecznym znaczeniem opowieści grozy. Po przeczytaniu tej książki trudno patrzeć na koreańskie duchy wyłącznie jak na element folkloru. W interpretacji Heyjin każda zjawa niesie ze sobą historię kobiety, której przez wieki nie pozwolono mówić własnym głosem - dlatego wraca zza grobu, by wreszcie zostać usłyszaną.

MOJA OCENA:
👹👹👹👹👹👹👹👹 8/10

Autor: Jeon Heyjin
Tytuł: Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach.
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 302
Gatunek: Literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Bo.wiem