sobota, 22 sierpnia 2026

Tomie: Revenge (aka Tomie: Zemsta); Japonia

     Tomie: Revenge z 2005 roku w reżyserii Ataru Oikawa to jeden z tych filmów, które rozbudzają nadzieje fanów tylko po to, by ostatecznie pozostawić po sobie gorzki smak rozczarowania. Za każdym razem, gdy pojawia się nowa odsłona serii inspirowanej mangą Junji Ito (recenzje obu tomów znajdziecie tutaj), widzowie wierzą, że tym razem uda się uchwycić prawdziwą grozę Tomie - tej fascynującej, destrukcyjnej kobiety będącej ucieleśnieniem obsesji, pożądania i śmierci. Niestety Tomie: Revenge ponownie pokazuje, jak trudno przełożyć fenomen mangi Ito na język kina.
Film ukazał się zaledwie tydzień po premierze Tomie: Beginning, również wyreżyserowanego przez Oikawę. Można było przypuszczać, że twórca pierwszego filmu z serii Tomie z 1999 roku wykorzystał sześć lat przerwy, by stworzyć bardziej dojrzałą, mroczniejszą i psychologicznie niepokojącą interpretację postaci Tomie. Zamiast tego otrzymujemy produkcję chaotyczną, niespójną i zadziwiająco pozbawioną napięcia.

środa, 19 sierpnia 2026

Cōngmíng Zhèn (aka Bloody Smart/Smart: Przeklęta szkoła); Tajwan [serial tv]

    Do Bloody Smart podchodziłam z naprawdę dużą ciekawością. Już sam pomysł wydawał się ryzykowny, ale jednocześnie bardzo kuszący: zamiast po raz kolejny przenosić na ekran jedno konkretne opowiadanie Junjiego Itō, tajwańscy twórcy postanowili zebrać kilka jego najbardziej charakterystycznych pomysłów, postaci oraz obrazów i umieścić je w obrębie jednej historii. To rozwiązanie od początku budziło moje zainteresowanie, bo proza – a właściwie przede wszystkim wyobraźnia – Itō nie należy przecież do najłatwiejszych do ekranizowania. Jego historie często opierają się na absurdzie, grotesce i niepokojących obrazach, których siła wynika nie tylko z samego pomysłu, lecz także z charakterystycznej kreski autora oraz sposobu stopniowego prowadzenia czytelnika ku coraz większemu szaleństwu. Przeniesienie tego świata na ekran zawsze wiąże się więc z ryzykiem utraty części jego osobliwości.

niedziela, 16 sierpnia 2026

,,Zatracenie'' - Junji Itō (na podstawie powieści Osamu Dazaia) [tomy 1-3]

    Na polskim rynku Zatracenie Junjiego Itō ukazało się nakładem wydawnictwa J.P.Fantastica w trzech tomach. Pierwszy trafił do sprzedaży w 2024 roku, natomiast dwa kolejne pojawiły się w 2025 roku, zamykając tym samym całą historię. I choć każdy z tomów można oczywiście potraktować jako osobny etap opowieści o Yōzō Ōbie, osobiście nie widzę większego sensu w ocenianiu ich oddzielnie. To jedna, bardzo konsekwentnie prowadzona historia, której kolejne części wynikają z siebie tak mocno, że dopiero przeczytane razem pozwalają zobaczyć pełny obraz zarówno stopniowego upadku bohatera, jak i tego, co Junji Itō zrobił z jedną z najsłynniejszych powieści Osamu Dazaia. Tym bardziej że Zatracenie nie jest po prostu kolejną mangą w dorobku japońskiego mangaki. Tym razem Itō mierzy się z materiałem już istniejącym, niezwykle osobistym, ponurym i od dziesięcioleci zajmującym szczególne miejsce w literaturze japońskiej.

czwartek, 13 sierpnia 2026

Gwisin bureuneun aep: Yeong (aka App the Horror/Apka grozy); Korea Południowa

     Koreańskie kino grozy od lat pozostaje jednym z najciekawszych i najbardziej konsekwentnych głosów współczesnego horroru. Tam, gdzie zachodnie produkcje często uciekają w efekciarstwo lub brutalność, twórcy z Korei Południowej dużo częściej stawiają na atmosferę, emocjonalny niepokój i społeczne komentarze ukryte pod warstwą nadnaturalnej grozy. Właśnie dlatego antologie horrorów z Azji potrafią być tak fascynujące - są nie tylko zbiorem strasznych historii, ale również zwierciadłem współczesnych lęków. App the Horror z 2025 roku doskonale wpisuje się w tę tradycję, jednocześnie nadając jej nowoczesny, cyfrowy charakter. To antologia, która korzysta ze znanych motywów przeklętej technologii, ale robi to z dużą świadomością współczesnych problemów społecznych i emocjonalnych. 

wtorek, 11 sierpnia 2026

Kereta Berdarah (aka The Train of Death/Pociąg śmierci); Indonezja

     Motyw pociągu od dekad zajmuje szczególne miejsce w kinie grozy. Zamknięta przestrzeń wagonów, rytmiczny stukot kół i świadomość nieuchronnego ruchu naprzód tworzą idealne warunki dla horroru - gatunku karmiącego się klaustrofobią, izolacją i poczuciem utraty kontroli. Od opowieści o widmowych lokomotywach po współczesne thrillery rozgrywające się w pędzących składach, pociąg staje się symbolem podróży ku nieznanemu, a często także metaforą nieuchronnego losu. Indonezyjski horror The Train of Death (oryg. „Kereta Berdarah”) z 2024 roku w reżyserii Rizala Mantovani wpisuje się w tę tradycję, jednocześnie nadając jej wyraźnie ekologiczny i lokalny charakter.
Film Mantovaniego nie ogranicza się jednak wyłącznie do schematu „pułapki na torach”. W tle krwawej historii o znikających wagonach i nadprzyrodzonej sile czającej się w tunelach pojawia się motyw zemsty natury - jednej z najciekawszych tendencji współczesnego azjatyckiego horroru. Las naruszony przez ludzką chciwość, duchy obudzone przez ingerencję w naturalny porządek i katastrofa wynikająca z bezrefleksyjnej eksploatacji przestrzeni sprawiają, że The Train of Death staje się czymś więcej niż tylko historią o potworze atakującym pasażerów. To opowieść o naturze, która przestaje milczeć i upomina się o własne prawa, zamieniając luksusową podróż w koszmar bez możliwości ucieczki.