wtorek, 4 sierpnia 2026

964 Pinocchio (aka 964 Pinokio); Japonia

    Japoński cyberpunk przez lata wypracował własny język szaleństwa: lepki, neurotyczny i agresywnie cielesny. Wystarczy wspomnieć Tetsuo: The Iron Man (1989) czy późniejsze eksperymenty spod znaku industrialnego horroru, by zauważyć, że tamtejsi twórcy traktowali ciało jak pole bitwy między technologią, seksualnością i rozpadem tożsamości. Na tym tle 964 Pinocchio pozostaje jednym z najbardziej skrajnych i bezkompromisowych doświadczeń audiowizualnych, jakie wydało kino undergroundowe. To film nie tyle opowiadający historię, ile atakujący widza serią obrazów przypominających narkotyczny koszmar, industrialny performance i psychotyczny teledysk jednocześnie.
Fukui, czerpiąc z estetyki industrialnego cyberpunku i biologicznego horroru, tworzy wizję Tokio jako chaotycznego, dusznego labiryntu pełnego ludzkiego cierpienia, mechanicznej przemocy i emocjonalnego rozkładu. Porównywany bardzo często do obrazu Shinya Tsukamoto, szybko okazuje się dziełem znacznie bardziej anarchicznym, brudnym i desperackim: filmem, który nie tyle opowiada historię, co wręcz wciąga widza w obłęd bohaterów. To kino ekstremalne, momentami odpychające, ale jednocześnie hipnotyzujące swoją bezkompromisową formą i emocjonalną intensywnością.

niedziela, 2 sierpnia 2026

Gunche (aka Colony/Kolonia); Korea Południowa

    Yeon Sang-ho najwyraźniej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w temacie zombie. Dziesięć lat po premierze Train to Busan (2016), filmu, który przyniósł mu międzynarodową rozpoznawalność i na nowo rozpalił zainteresowanie koreańskim kinem o żywych trupach, reżyser ponownie zamyka grupę zwykłych ludzi w przestrzeni opanowanej przez śmiertelne zagrożenie. Tym razem nie jest to jednak rozpędzony pociąg, lecz nowoczesny wieżowiec w centrum Seulu, który po biologicznym ataku zostaje odcięty od świata. Miejsce kojarzące się z bezpieczeństwem, luksusem i postępem technologicznym w jednej chwili zmienia się w klaustrofobiczną pułapkę, a mieszkańcy poszczególnych pięter muszą walczyć nie tylko z zarażonymi, lecz także z narastającą paniką, dezinformacją i wzajemną nieufnością.
Colony wykorzystuje więc dobrze znany schemat walki o przetrwanie, ale próbuje wzbogacić go o pomysł, który rzeczywiście wyróżnia film na tle wielu innych produkcji o żywych trupach.

czwartek, 30 lipca 2026

Tetsuo II: Body Hammer; Japonia

     Japońskie kino ekstremalne lat dziewięćdziesiątych miało wielu buntowników, ale niewielu twórców potrafiło zamienić industrialny chaos, cielesny horror i cyberpunkową paranoję w coś równie hipnotyzującego jak Tetsuo II: Body Hammer. Reżyser Shinya Tsukamoto po sukcesie kultowego Tetsuo: The Iron Man postanowił nie tyle stworzyć klasyczny sequel, ile rozbudować własny metaliczny koszmar o większy budżet, bardziej narracyjną strukturę i jeszcze brutalniejszą wizję ludzkiego ciała. Efektem jest film agresywny, neurotyczny i momentami wręcz fizycznie wyczerpujący dla widza - doświadczenie audiowizualne, które przypomina gorączkowy sen o człowieku pożeranym przez technologię, gniew i własną traumę.

wtorek, 28 lipca 2026

Tee Yod (aka Death Whisperer/Śmiertelny szept); Tajlandia

    Tajski horror Death Whisperer (oryg.,,Tee Yod'') w reżyserii Taweewat Wantha to jedna z największych niespodzianek współczesnego kina grozy z Tajlandii - film, który łączy folkowy horror, brutalne sceny opętania i rodzinny dramat z estetyką przypominającą klasyczne kino spod znaku Evil Dead (1981). Osadzona w realiach wiejskiej Tajlandii lat 70. historia opowiada o rodzinie mieszkającej w odludnej prowincji Kanchanaburi, gdzie seria niewytłumaczalnych zdarzeń i spotkanie z tajemniczą kobietą w czerni stają się początkiem prawdziwego koszmaru.
Wantha buduje atmosferę nieustannego zagrożenia, wykorzystując lokalne wierzenia, mroczne leśne pejzaże i motyw demonicznego szeptu, który stopniowo doprowadza bohaterów do szaleństwa. Jednocześnie film nie rezygnuje z widowiskowości - obok klasycznych jump scare’ów pojawiają się intensywne sceny egzorcyzmów, brutalnej przemocy i walki z nadnaturalnym złem. Dzięki temu Death Whisperer stał się nie tylko wielkim sukcesem frekwencyjnym w Tajlandii, ale również jednym z najgłośniejszych azjatyckich horrorów ostatnich lat, zdobywając uznanie widzów poszukujących kina grozy balansującego między folklorem a brutalnym survival horrorem.

niedziela, 12 lipca 2026

Pamyo (aka Exhuma/Ekshumacja); Korea Południowa

     Horror azjatycki od lat udowadnia, że nie potrzebuje wyłącznie krwawych scen, żeby skutecznie wystraszyć widza. Znacznie silniej działają atmosfera niepokoju, duchowość zakorzeniona w lokalnych wierzeniach oraz poczucie, że człowiek styka się z czymś starszym i potężniejszym od siebie.
Natomiast koreańskie kino grozy od lat dowodzi, że potrafi łączyć klasyczny horror z dramatem społecznym, folklorem i duchowością w sposób, który zachodni twórcy osiągają niezwykle rzadko. Exhuma z 2024 roku, wyreżyserowana przez Jang Jae-hyun, idealnie wpisuje się w tę tradycję. Twórca znany wcześniej z The Priests (2015) oraz Svaha: The Sixth Finger (2019) ponownie zabiera widza w świat rytuałów, wierzeń i niewytłumaczalnych zjawisk, tworząc dzieło ambitne, niepokojące i momentami wręcz hipnotyzujące. To horror, który nie ogranicza się jedynie do straszenia - próbuje opowiedzieć historię o traumie, historii, duchach przeszłości i sile zakorzenionych od wieków wierzeń.