Czwarta i zarazem ostatnia odsłona serii City Horror powinna stać się zwieńczeniem całej serii, która - jak się okazało - była ''w kratkę'': jedne części lepsze i następne już nieco mniej. Mimo tego nie mogę powiedzieć, że zmarnowałam czas oglądając całą odsłonę koreańskiego dzieła ghost. Wprawdzie nic tu na kolana nie powaliło, to jednak każda z części odsłoniła poniekąd pewne ''smaczki''.
Buddyzm zakłada prawo karmy, czyli nic innego, jak pogląd iż za swoje złe uczynki z przeszłości - prędzej czy później będziemy musieli zapłacić (nawet w kolejnym wcieleniu).
Zdaje się, że właśnie to jest poniekąd głównym przesłaniem The Evil Spirit.
