Korea Południowa to kraj, w którym groza rozwija się bardzo prężnie. Nie tak dawno nawet przeczytałam w jednym z czasopism filmowych, że na gruncie światowego kina powoli zaczynają prześcigać nawet Japonię, której kino przez bardzo wiele lat było niedoścignionym ,,number one'', jeżeli chodzi o ilość powstałych filmów i dystrybucję na rynek zachodni. Oczywiście taka zmiana jeszcze nie nastąpiła, ale powoli, powoli znawcy kina zaczynają dostrzegać te zmiany. Nie jest wykluczone, że jak tak dalej pójdzie, to dystrybutorzy zasypią nas koreańskimi produkcjami, nie tylko zresztą grozy.
Someone Behind You nie jest już nowym horrorem i powstał w latach, kiedy Korea Południowa tworzyła niemalże masówką filmowe straszaki. Film, o którym mowa, nie odbiega jednak poziomem i nastrojowością od wielu innych powstałych w podobnym czasie, jak na przykład To Sir with Love (2006 r.; reż. Im Dae-woong, Dae-wung Lim). Całość oparta jest luźno na komiksie Kang Kyung-oka Two People, którego prostota zadecydowała o jego dużym sukcesie.
