Kinowa wersja „Kaidan shin mimibukuro” była na tyle dobra, że zastanawiałem się czemu ta seria ma tak mocno mieszaną reputację. Pierwsza część telewizyjnej kolekcji w pełni odpowiedziała mi na to pytanie. Jeśli widniejące wśród reżyserów nazwiska Takashi Shimizu i Norio Tsuruta budzą w Was nadzieje na smakowite kąski krótkometrażowego horroru lepiej szybko się tych nadziei wyzbyjcie, zawarte tutaj produkcje tych panów udowadniają bowiem, że nawet najlepszym i najbardziej doświadczonym zdarzają się słabsze dni. Większość pozostałych nowel trzyma się zaś poziomu wyznaczonego przez „większych” kolegów – są niedopracowane, mało, lub w ogóle nie straszne i pozbawione jakiejkolwiek oryginalności i polotu. Fakt, że w wielu wypadkach ciekawiej się te opowiastki streszcza niż ogląda mówi wszystko.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SHIRO SANO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SHIRO SANO. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 października 2018
Kaidan shin mimibukuro 1 (aka Tales of Terror from Tokyo vol. 1); Japonia
Subskrybuj:
Posty (Atom)
