wtorek, 18 lutego 2025

Two Sisters (aka Dwie siostry); Malezja

 

       Dom rodzinny bez wątpienia powinien się wszystkim kojarzyć z miłością rodziców, bezpieczeństwem i azylem, do którego zawsze możemy wrócić nawet już jako dorośli, aby poszukać tam wytchnienia i odrobiny spokoju w pędzie samodzielnego, dorosłego życia. Tak być powinno, ale wszyscy wiemy, że w życiu jednak bywa inaczej i nie zawsze jest tak, jakbyśmy to sobie wyobrażali. Niekiedy wielu osobom powrót do wspomnień z dzieciństwa sprawia niebywały ból i przykrość i próżno wówczas szukać tej ostoi spokoju. Ludzie tacy uciekają wówczas w wir życia codziennego: pracę, dom, spotkania towarzyskie, chcąc nie zaprzątać sobie głowy przykrymi wspomnieniami, a problemem staje się wówczas moment, kiedy w życiu nagle pojawia się osoba, która jest bezpośrednio powiązana z wydarzeniami z przeszłości i mąci brutalnie dotychczas spokojne i zdawać by się mogło - ustatkowane życie. 

Po zwolnieniu młodszej siostry Mei Yue ze szpitala psychiatrycznego zostaje ona oddana pod opiekę swojej starszej siostry Mei Xue. Razem wracają do opuszczonego domu rodzinnego. Kiedy Mei Yue zaczyna widzieć niewyjaśnione rzeczy, zaczyna się zastanawiać, czy znowu nie traci zmysłów. Czy ich dom rzeczywiście jest nawiedzony? Jednocześnie obie siostry skrywają mroczny i tragiczny rodzinny sekret z przeszłości, który wkrótce zaczyna wychodzić na jaw po ich powrocie.

Czytając po raz pierwszy fabułę tego filmu, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że oto jestem świadkiem zjawiska znanego jako déjà vu. Prosta analiza najważniejszych wydarzeń pokazuje, jak wiele z powyższych wydaje się mieć charakter uniwersalny; jeśli już, wydaje się, że dramat rodzinny to chleb powszedni gatunku horroru. Jednak intrygujące pozostaje to, jak ekipa filmowa zdecydowała się na bardziej powściągliwe podejście. Jest tu sporo subtelności, co nie jest niewłaściwe, biorąc pod uwagę nacisk na psychologię jako siłę napędową tego filmu. Nie oznacza to, że potrzebujemy dyplomu w tej dziedzinie, aby w pełni zrozumieć, co się dzieje, ponieważ skupiamy się na tym, co wyobrażamy sobie swoim umysłem. James Lee naprawdę potrafi wpłynąć na naszą wyobraźnię (skutecznie), nawet mając tylko białe prześcieradła do swojej dyspozycji. Tym, co udało mu się szczególnie dobrze, przewyższając wielu innych twórców filmowych, było utrzymanie zakresu możliwości w jak największym stopniu i tak długo, jak to możliwe. Mówiąc najprościej, w wielu horrorach stosunkowo szybko można dostrzec logikę kryjącą się za fabułą. W Dwóch siostrach wygląda to nieco inaczej. Ten film trzyma nas w napięciu znacznie dłużej, niż możemy się tego spodziewać. Przejście od „co” do „dlaczego” zostało wydłużone, z niewielkimi ostatecznymi wyjaśnieniami poza końcowymi fragmentami filmu.

Dwie siostry to rodzaj horroru, który pokazuje widzom, jak sztuka subtelności może stworzyć najbardziej intensywną atmosferę, jeśli zostanie wykonana we właściwy sposób. To horror psychologiczny, który grozi otwarciem najgłębszych ran pomiędzy traumą z dzieciństwa a napięciami między rodzeństwem. Genialne wykorzystanie przez reżysera wypełnionej dramatem fabuły, która z powodzeniem utrzymuje swój ostateczny zwrot akcji aż do ostatniej sekwencji filmu, a jednocześnie pomija bardzo subtelne aluzje, aby sprawdzić, czy publiczność faktycznie zwraca na to uwagę, jest fenomenalne. Intensywne doznania rosną, zwłaszcza gdy lokalizacja koncentruje się na opuszczonej rezydencji, która niegdyś była domem rodzinnym głównych bohaterek. Duży dom ma naturalnie mroczną i przerażającą atmosferę, ponieważ wszystkie meble są pokryte jaskrawą białą pościelą, a upiorne postacie groźnie majaczą w tle, tuż na skraju pola widzenia widza. Nie wspominając już o tym, że brak światła w domu nadaje otoczeniu ogólnie czarny, melancholijny ton, a także głębokie przeczucie, że coś jest nie tak. Sama świadomość, że coś złowrogiego może czaić się za zakrytym i pokrytym kurzem meblem i wyskoczyć znienacka, przyprawia nas o szybsze bicie serca. Na szczególną uwagę i w moim odczuciu pochwałę zasługuje fakt znikomej ilości krwi i brutalności, której tu nie doświadczymy. Oczywiście, nie to, że nie lubię czerwonej posoki na ekranie, bo fanką i takiego pokroju grozy jestem, ale w tym wypadku brak nadmiernej ilości krwi jest tu dużym plusem. Także jumpscare zostały idealnie zagrane w czasie. W Dwóch siostrach skupiamy naszą uwagę bardziej na aspekcie psychologicznym. Powolnie rozgrywająca się akcja, zmusza tak naprawdę widzów do zastanowienia się, czy to, co widzą, jest prawdziwe, czy też są to szalone halucynacje niezrównoważonej psychicznie młodej kobiety. 
Wszystko ulega zmianie, kiedy w końcu zostaje otwarty pokój, który dotychczas był cały czas zamknięty po śmierci ich matki. Wtedy właśnie relacje między siostrami, dynamika ich więzi zmienia się diametralnie.  Pokój ten symbolizował ujawnienie mrocznej i do tej pory ukrytej głęboko w podświadomości traumy, która gdzieś tkwiła w zakamarkach umysłu. Wiadomo, że trauma zawsze jest spychana na dalszy plan, dopóki nie stanie się coś, co wyrzuci ją na zewnątrz. Jednak to, czy się jej poddamy czy będziemy z nią walczyć,  zależy już tylko od siły naszego umysłu i silnej woli. 

Na spore uznanie zasługują również aktorki, które wcieliły się w postaci głównych bohaterek, czyli Lim Mei Fen oraz Emily Lim. Obydwa występy były niezwykle subtelne, co pozostawiło miejsce na dalsze interpretacje. Doskonale dało się zauważyć różnice pomiędzy siostrami i tak na przykład Mei Xue jawi się nam jako kobieta bardziej surowsza i o wiele zimniejsza, niż idealna. Nie przeszkadza jej też sprowadzenie sobie przygodnego partnera tylko na jedną noc, tylko po to, by ją przyjemnie z nim spędzić i całkowicie jej to odpowiada. Mei Yue zaś wydaje się wycofana, ale jednocześnie nie może się oprzeć pokusie, aby zgłębić tajemnice rodzinnego domu i swojego umysłu jednocześnie. 
Zakończenie filmu wcale nie musi sugerować spokoju ducha głównych bohaterek i wymazanie traumatycznych przeżyć z dzieciństwa. Wręcz przeciwnie, wydarzenia zostawiają wciąż otwartą głęboką ranę, która z trudnością będzie się goić. Jest to z pewnością rodzaj horroru psychologicznego, który zmusza do myślenia jeszcze długo po obejrzeniu filmu.

Film posiada rewelacyjny klimat grozy i podobnie, jak to miało miejsce w przypadku Ringu Hideo Nakaty, tak i tu Kuman Pictures udowodnił, że można tworzyć wysokiej jakości filmy bez konieczności posiadania ogromnego budżetu (film powstał za jedyne 300 000 RM). Kręcenie filmu tylko w kilku lokalizacjach ograniczyło również koszty zewnętrzne, takie jak transport. Jednak moim skromnym zdaniem uważam, że film powinien więcej zainwestować w dystrybucję (głównie zagraniczną), bo na to bez wątpienia zasługuje. Fajnie by było, gdyby został wyświetlany na różnego rodzaju festiwalach filmowych, a zwłaszcza tych o tematyce grozy i fantasy. Jestem pewna, że poradził by sobie naprawdę świetnie, zwłaszcza w innych krajach azjatyckich, jak chociażby Hongkong czy Tajwan. 

Bez wątpienia Dwie siostry to film wysokiej jakości, który zasługuje na miano przedstawiciela gatunku horroru, a jeśli lubicie zawiłe, pełne dramatyzmu filmy grozy, to obraz James'a Lee musicie obejrzeć koniecznie, do czego szczerze zachęcam. 

MOJA OCENA:
👹👹👹👹👹👹👹👹 8/10

Reżyseria:
James Lee

Scenariusz:
James Lee

Rok produkcji:
2019

Obsada:
Emily Lim
Mei Fen Lim
William Boo
Paige Chan
Adery Chin
Mike Chuah
Joyce Harn
Angelyna Khoo
Kym Tan
Li Yang Tan
Venice Ng
Julianne Tan
Chai Zi


1 komentarz:

Feliks Budzisz pisze...

Oglądałem ten film z dwa czy trzy razy. Pamiętam, że za pierwszym razem jakoś niespecjalnie mnie porwał. Potem jednak zacząłem dostrzegać jego walory i nawet mi się spodobał.