Obraz, który wydaje się być wizerunkiem Matki Boskiej, pojawia się przed nieśmiałym dotąd mężczyzną. Kiedy w wizjach postać zaczyna szeptać do mężczyzny, od tej chwili mężczyzna nie jest już taki sam.
Vesuvius (wraz z filmami Double, Bad Butt i Grave Torture) jest częścią antologii filmów krótkometrażowych zatytułowanej ,,Silent Terror'' (aka „Cichy terror”), prezentowanej przez sieć YOMYOMF. W antologii znalazły się cztery filmy wyreżyserowane przez czterech czołowych azjatyckich reżyserów horrorów (Erika Mattiego, Noboru Iguchiego, Ming Jin Woo i Joko Anwara). Filmy te zawierają historie inspirowane miejskimi legendami, lokalnymi opowieściami o duchach i starożytnymi tradycjami, które czynią azjatycki gatunek horroru ważnym elementem współczesnego kina, a jednocześnie mają uniwersalny charakter. Tworząc swój film krótkometrażowy, każdy z reżyserów stanął przed tym samym wyzwaniem: opowiedzieć swoją historię bez dialogów.
Pomimo swoich już lat (film powstał w 2012 roku), uwierzcie, że oglądany dziś, potrafi wywołać bardzo pozytywne wrażenie. Bez dialogów, surowy do granic możliwości, ten ledwie 9-minutowy (minutę trwają napisy końcowe) horror Matti'ego jest przerażający i jednocześnie obrzydliwy. Widzimy niepokojącą przemianę z apatycznego i znudzonego życiem mężczyzny, który jednocześnie zdaje się być zmęczony swoją monotonną egzystencją (opiekuje się starą, schorowaną matką, ma nudną pracę) w człowieka przepełnionego złem i chęcią zadawania bólu niewinnym. Najbardziej jednak niepokojące jest to, że wizje, które go nawiedzają i postać, która namawia go do zła (demon?), jawi mu się, jako istota święta, gdyż ukazuje mu się pod postacią Matki Boskiej. To właśnie sprawia, że bohater nie widzi niczego złego w swoim postępowaniu i swoje czyny uważa za słuszne, gdyż nakazane przez istotę świętą.
Analizując ten krótki film, można by się zagłębić w tematykę nadprzyrodzoności lub psychologii, gdyż ,,na dwoje babka wróżyła''. Będą tacy, którzy rozpatrzą fabułę pod kątem zjawiska paranormalnego, przez co mężczyźnie objawia się tak naprawdę demon (na co zresztą wskazuje jedna scena w filmie) i to on go namawia do popełnienia zbrodni, ale będą i tacy, którzy będę obstawiać problemy psychiczne mężczyzny, za które być może odpowiada zmęczenie i obojętność na krzywdę najbliższych. Wspomniane znudzenie prowadzi do zobojętnienia i braku jakiejkolwiek empatii, na co też może wskazywać scena z bezuczuciowym myciem starszej kobiety. Bohater jak otępiały pociera plecy kobiety w jednym miejscu szorstką ścierką, co doprowadza do powstania poważnej rany. Kobieta wykrzywia twarz w potwornym bólu, który i my niemalże czujemy, co dopiero po chwili przywraca mężczyźnie trzeźwość i orientuje się, co tak naprawdę chwilę temu zrobił. Możliwe, że w jego umyśle ,,zalęgła'' się jakaś choroba psychiczna, czego efektem są wizje ,,Matki Boskiej'' i to, co on postrzega jako rzeczywiste widzenia są jedynie obrazami w jego umyśle.
Na szczególną uwagę zasługuje tu również Gio Alvarez, który znakomicie wciela się w postać szaleńca i opiekuna jednocześnie, zmęczonego, obojętnego, co czyni go postacią iście przerażającą.
Reżyser nie ukazuje nam dokładnie czego efektem są te...no właśnie...halucynacje? Każdy może to zinterpretować na swój własny sposób, do czego Was zachęcam.




