Dostosowanie filmu do mangi lub anime jest niezmiernie trudne. Zazwyczaj dzieje się tak, że film traci bardzo wiele i ciężko ukazać w nim postacie karykaturalne lub groteskowe. Dlatego też większość z nich ponosi z reguły klęskę.
Kiedy w moje ręce wpadł film Devilman, byłam zachwycona, gdyż bardzo lubię takie kombinacje filmowe.
Devilman powstał w oparciu o niezwykle popularne anime z 1972 roku, autorstwa Go Nagai. Opowiada ono o apokaliptycznej walce demonów.
Teoretycznie fabuła filmu jest identyczna...a przynajmniej być miała.
