Cieszę się, że intuicja mnie nie zawiodła i kolejny indonezyjski horror, jaki dany mi było obejrzeć, nie zgasił iskierki nadziei, że kino grozy z tego zakątka Azji ma jeszcze szansę ''wypłynąć na szerokie wody''. Może nie stanie się to dziś, jutro czy za tydzień, bo widać, że Indonezyjczycy muszą się jeszcze wiele nauczyć, ale Hantu Aborsi jest filmem na tyle godnym uwagi, że mam nadzieję, iż ktoś zwróci na niego uwagę i kolejne produkcje ''horrorowe'' obiorą go sobie za wzór grozy.
