Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INDONEZJA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INDONEZJA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2026

Folklore (aka Folklor); Indonezja/Japonia/Korea Południowa/Malezja/Singapur/Tajlandia [serial tv]; Sezon 1

       Antologiczny serial grozy Folklore od HBO Asia to jedna z najciekawszych prób przeniesienia azjatyckich legend, wierzeń i lokalnych demonologii na grunt współczesnego horroru telewizyjnego. Produkcja składająca się z sześciu odcinków zabiera widza do różnych zakątków Azji, takich jak: Indonezji, Japonii, Korei Południowej, Malezji, Singapuru i Tajlandii - tworząc fascynującą mozaikę opowieści o duchach, traumach, obsesjach i ludzkich słabościach. To jednak nie tylko zwykła seria strasznych historii. Folklore jest przede wszystkim kulturową podróżą przez lęki zakorzenione głęboko w tradycjach i mentalności poszczególnych społeczeństw.
Każdy odcinek, stworzony przez reżyserów z różnych krajów regionu, eksploruje inne oblicze strachu – od duchów z malezyjskich legend po przeklęte rytuały i rodzinne tajemnice w japońskim wydaniu. Produkcja HBO Asia nie tylko bawi i przeraża, lecz także w subtelny sposób odsłania społeczne lęki oraz moralne dylematy współczesnych społeczeństw. To serial, który łączy folklor z nowoczesną wrażliwością, tworząc wyjątkową mozaikę azjatyckiego horroru.

piątek, 12 czerwca 2026

Pulau Hantu (aka Ghost Island/Wyspa potępionych); Indonezja

    Indonezyjski horror Pulau Hantu w reżyserii Ferry Pei Irawan to jeden z tych remake’ów, które już na starcie muszą zmierzyć się z ciężarem własnej historii. Oryginalne Pulau Hantu z 2007 roku zapisało się w świadomości widzów nie jako szczególnie udany horror, lecz jako część popularnej w Indonezji fali „seksownych horrorów”, gdzie groza była jedynie pretekstem do eksponowania ciał młodych aktorek. Film odniósł komercyjny sukces, przyciągając setki tysięcy widzów i doczekując się kolejnych odsłon, ale jego popularność opierała się raczej na taniej eksploatacji niż jakości. Tym ciekawsze jest, że po siedemnastu latach twórcy zdecydowali się wrócić do tego tytułu i spróbować nadać mu zupełnie nową tożsamość. To przykład współczesnego kina grozy, które próbuje zerwać z łatką taniej eksploatacji i nadać znanej marce zupełnie nowy charakter.
Reżyser Ferry Pei Irawan odchodzi od kampowej estetyki oryginału, stawiając na mroczniejszy klimat, survivalowy charakter opowieści i bardziej emocjonalną historię. Dzięki dusznej atmosferze, niepokojącym zdjęciom oraz silniejszemu akcentowi psychologicznemu, Pulau Hantu staje się czymś więcej niż kolejnym horrorem o nawiedzonej wyspie. To opowieść o stracie, samotności i demonach, które potrafią być groźniejsze od samych duchów.

środa, 10 czerwca 2026

Motel Acacia; Singapur/Malezja/Indonezja/Filipiny/Chorwacja

     Horror od dawna stanowi nie tylko źródło strachu, ale również narzędzie do opowiadania o społecznych lękach, traumach i wykluczeniu. Motel Acacia z 2019 roku, debiut fabularny Bradley Liew, doskonale wpisuje się w ten nurt kina grozy, które wykorzystuje elementy nadnaturalne do komentowania rzeczywistości. Film balansuje pomiędzy psychologicznym dramatem, body horrorem i mroczną baśnią, tworząc duszną, niepokojącą opowieść o dziedziczeniu przemocy oraz konflikcie między obowiązkiem a człowieczeństwem. Reżyser osadza akcję w tajemniczym motelu przeznaczonym dla imigrantów, gdzie pod pozorem zwyczajnej działalności kryje się coś znacznie bardziej przerażającego. Już od pierwszych scen Motel Acacia buduje atmosferę izolacji i moralnego niepokoju, wykorzystując klaustrofobiczne wnętrza, przytłaczającą ciszę oraz symbolikę zakorzenioną w lokalnym folklorze. To horror powolny, hipnotyczny i niejednoznaczny - taki, który bardziej wnika pod skórę widza, niż straszy prostymi jump scare’ami. Czy jednak w całości naprawdę wyszło tak imponująco, jakby się mogło wydawać? Tu już można polemizować na wielu płaszczyznach...

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Shutter; Indonezja

     Nie lubię ,,odgrzewanych kotletów''. Naprawdę na palcach jednej ręki mogę wymienić remake'i, które by mi się naprawdę spodobały, więc i do indonezyjskiej wersji Shutter'a podchodziłam z dużą dozą sceptycyzmu.
Każdy, kto miał okazję obejrzeć tajski oryginał (recenzja tutaj) z 2004 roku, doskonale zna historię w nim ukazaną. Kiedy cztery lata później ukazał się jego amerykański odpowiednik (recenzja tutaj), a po kolejnych dwóch latach powstał indyjski Click, już wówczas kręciłam nosem, bo nie widziałam sensu w przerabianiu horroru Pisanthanakuna i Wongpooma, nie wnosząc do fabuły niczego nowego. Liczyłam jednak poniekąd na to, że indonezyjska wersja doda coś od siebie lub chociażby tchnie odrobinę świeżości, co spowoduje, że film mi się spodoba. Dałam mu kredyt zaufania. Jako, że film pojawił się na Netflix (niestety nie ma polskiej wersji językowej), postanowiłam więc z czystej ciekawości go obejrzeć i zobaczyć, jak zadaniu sprostał Herwin Novianto.

sobota, 17 stycznia 2026

Pengantin Setan (aka The Devil's Bride/Oblubienica diabła); Indonezja

    Nie trudno przeoczyć fakt, że indonezyjskie kino grozy rozwija się obecnie bardzo prężnie i praktycznie co kilka dni jesteśmy zasypywani newsami o kolejnych nowych produkcjach grozy z tego wyspiarskiego zakątka Azji. Właściwie po szalonym sukcesie dwóch części horroru w reżyserii Joko Anwara - Pengabdi Setan (2017) oraz Pengabdi Setan 2: Communion (2022), zaczęły się na potęgę tworzyć horrory, których główną tematyką była czarna magia oraz konszachty z diabłem. Gdzieś w tle zawsze snuła się historia niespełnionej miłości lub problemów rodzinnych: czy to z krewnymi czy współmałżonkiem/współmałżonką.
Azhar Kinoi Lubis, który już nie jest laikiem w tworzeniu horrorów, po raz kolejny powziął się pracy nad filmem grozy, który dopisze do swojego filmowego dorobku. Tym dziełem jest Pengantin Setan, czyli historia (rzekomo oparta na faktach) o tym, jak zły Jin opętał młodą żonę...

niedziela, 21 grudnia 2025

Sijjin; Indonezja

     ,,Sijjin'' to pojęcie występujące w islamie, szczególnie w Koranie, i ma głębokie, często symboliczne znaczenie związane z karą, złem i zapisem czynów grzeszników. Istnieje kilka interpretacji tego terminu i tak na przykład uważa się, że ,,Sijjin'' to miejsce kary w piekle - wielu uczonych uważa, że jest to najniższa warstwa piekła, gdzie przebywają dusze najbardziej niegodziwych ludzi. Uważa się też, że jest to księga grzeszników - zawiera rejestr czynów złych ludzi, czyli księgę, w której zapisane są ich grzechy. Trzecią interpretacją jest symboliczne ,,więzienie dusz'' - samo słowo ,,sijjin'' pochodzi od arabskiego rdzenia s-j-n, który oznacza więzienie lub zamknięcie. Niektórzy interpretują to jako stan duchowego uwięzienia i upokorzenia grzesznika. Co ciekawe, druga interpretacja słowa odnosi się bezpośrednio do tureckiej serii horrorów nakręconych przez Alpera Mestçi, która powstała w latach 2014-2024 i nosi tytuł Siccîn (pol: ,,Księga grzechów''). Na Skośnookim Strachu możecie przeczytać recenzje póki co trzech części. 

wtorek, 8 lipca 2025

Batas Impian Ranjang Setan (aka Satan's Bed); Indonezja

      Każdy szanujący się fan horrorów zna kultowy film grozy Wesa Cravena z 1984 roku - A Nightmare on Elm Street (pol. ,,Koszmar z ulicy Wiązów''), z mrocznym bohaterem Freddy Kruegerem. Do dziś cała seria (a powstało dziewięć części) cieszy się niesłabnącym powodzeniem i ma swoich wiernych fanów. 
Nie tak dawno, bo w 2024 roku, Indonezyjczycy postanowili nakręcić horror, który fabułą nawiązuje do filmów o Kruegerze - Respati, co w wolnym tłumaczeniu brzmi ,,Kraina snów'' (reż: Sidharta Tata). Jednak być może nie wszyscy wiedzą, że już w 1986 roku powstał horror, który luźno opierał się na pierwszej części filmu Cravena. Mowa o Batas Impian Ranjang Setan - w skrócie: Ranjang Setan w reżyserii Tjuta Djalila (znany też jako Cut Jalil), który niemalże nafaszerowany był zapożyczonymi z Koszmaru...scenami. Czemu napisałam ,,niemalże''? Gdyż tak do końca nie jest to całkowita podróbka, ale pozwólcie, że zagłębię się w film dokładniej poniżej. 

poniedziałek, 24 lutego 2025

Pengabdi Setan 2: Communion (aka Satan’s Slaves 2: Communion/Słudzy diabła 2: Wspólnota); Indonezja

     Indonezja obecnie jest odpowiedzialna za niektóre z bardziej krwistych horrorów, jakie pojawiły się w ostatnich latach i bez wątpienia należałoby tu wspomnieć takie tytuły jak Córka przeklętej ziemi (2019), Królowa czarnej magii (2019) czy Słudzy diabła (2017). Ten ostatni zresztą doczekał się rozbudowanej kontynuacji, w której reżyser Joko Anwar poszerza mitologię oryginału i dodaje do niego dużo więcej szokujących wydarzeń i obrazów. Anwar już w przeszłości pokazał, że potrafi stworzyć naprawdę niepokojące dzieła kina grozy, łączące w sobie nie tylko grozę, ale również dobrze zbudowaną pełną napięcia atmosferę. Jego kontynuacja o podtytule Wspólnota jest kontynuowana w tym samym duchu, z większą liczbą satanistycznych elementów, niesamowitym napięciem i nadprzyrodzoną akcją. Tym samym indonezyjski reżyser przypomina nam, jak doskonale potrafi wydobywać wszelkie wątki z historii horroru w poszukiwaniu motywów o nawiedzonych domach, swobodnie porusza się po zakamarkach kultowych klasyków o zombie, a także czerpie całymi garściami z kina akcji. 

niedziela, 10 grudnia 2023

Lampor: Keranda Terbang (aka Lampor: The Flying Casket/Lampor: The Flying Coffin/Lampor: Latająca trumna); Indonezja

     Indonezja ostatnimi czasy przyzwyczaiła nas do całkiem dobrego kina grozy, które od czasu do czasu serwuje miłośnikom azjatyckiego horroru. Reżyserzy tacy jak: Joko Anwar czy Timo Tjahjanto potrafią stworzyć obrazy, które na długo, długo zostaną w naszej pamięci. Guntur Soeharjanto jest kolejnym prężnie działającym na rynku indonezyjskiego filmu reżyserem, który jednak nie specjalizuje się w gatunku, jakim jest horror. Dotychczasowa jego praca skupiała się głównie na tworzeniu komedii i romansów. Można zatem rzec, że Lampor: The Flying Casket jest poniekąd jego horrorowym debiutem. Mimo, iż film ten nie zalicza się do najwybitniejszych obrazów grozy, to praca nad najróżniejszymi maszkarami chyba przypadła do gustu Soeharjanto, gdyż dwa lata po ukazaniu się Lampor... w roku 2021, indonezyjski reżyser nakręcił drugą część horroru Makmum (nad pierwszą częścią w 2019 roku pracował Hadrah Daeng Ratu). Na tym jednak się kończy podróż naszego reżysera w świat grozy i nadprzyrodzonych stworzeń, które przepełniają indonezyjski folklor, choć nie wykluczone oczywiście, że jeszcze dane nam będzie coś ciekawego zobaczyć. 

piątek, 29 września 2023

DreadOut: Tower Of Hell (aka DreadOut/Dom grozy); Indonezja

    Każdy, kto interesuje się azjatyckim horrorem wirtualnym, z pewnością zna grę DreadOut z 2014 roku. Może nie każdy w nią grał, gdyż jak to bywa z azjatyckimi grami - u nas niekiedy ciężko zdobyć cokolwiek interesującego w tym temacie - ale z pewnością coś tam o niej słyszał. Ja na szczęście miałam okazję zdobyć grę (niekiedy udaje mi się zdobyć prawdziwe rarytaski na potrzeby recenzji) i zagłębić się w mroczną otchłań indonezyjskich straszydeł. Gra robi naprawdę piorunujące wrażenie, więc nie trzeba było długo czekać, aż któryś ze znamiennych i zasłużonych reżyserów podejmie się nakręcenia jej filmowej adaptacji. I tak też się właśnie stało, a praca nad filmem przypadła w udziale nie byle komu, bo znakomitemu indonezyjskiemu reżyserowi Kimo Stamboelowi, który swego czasu tworzył rewelacyjny team z innym zasłużonym reżyserem Timo Tjahjanto. Jak wypadła adaptacja gry? Czy jest to godne kino grozy na wieczorny seans i czy zaspokoi gusta wybrednych maniaków kina azjatyckiego? O tym dowiecie się poniżej...

czwartek, 2 lutego 2023

Sebelum Iblis Menjemput: Ayat Dua (aka May the Devil Take You: Chapter Two/Niech diabeł cię zabierze 2); Indonezja

     Po sukcesie swojego pierwszego filmu May the Devil Take You, indonezyjski reżyser Timo Tjahjanto postanowił pójść za ciosem i nakręcić część drugą, która poniekąd wiązałaby się z poprzednikiem z 2018 roku. Czy było to dobre posunięcie? Tego być w stu procentach nie mogę, gdyż od razu widać zbyt duże podobieństwo zarówno do znanego wszystkim The Evil Dead (1981), jak i pierwszej części. Zmianie ulegli jedynie bohaterowie oraz miejsce rozgrywanych wydarzeń, jednak główny temat pozostał praktycznie taki sam. Ocaleni z pierwszej części muszą się zmierzyć z kolejnym nadprzyrodzonym dramatem, który ma związek z czarną magią, rytuałami i krwawymi ofiarami. Może i nie jest to złe samo w sobie, ale po drugiej części oczekiwałam czegoś bardziej świeżego, a tu niestety dostajemy niemalże kopię części pierwszej, co z pewnością nie wzbudza większego uznania. Owszem, Tjahjanto nie nakręcił złego horroru, ale obawiam się, że może być on atrakcyjny dla widzów, którzy szybciej nie mieli okazji zapoznać się z horrorem sprzed dwóch lat. 

niedziela, 4 kwietnia 2021

Sabrina; Indonezja

    Chyba zacznę od tego, że bardzo lubię horrory, w których główne role ,,grają'' wszelkiej maści ,,złe'' lalki. Zapewne zaczęło się to od wielu amerykańskich - dziś już klasyków - horrorów klasy B, takich jak Laleczka Chucky (1988 r.) czy Władca lalek (1989 r.). Dziś natomiast mamy popularną trylogię Annabelle (2014-2019), która to z hukiem wtargnęła do polskich kin i narobiła sporego zamieszania wśród miłośników filmowej grozy. 
Azjatycki światek grozy też może się pochwalić kilkoma tytułami, w których występowały mniej lub bardziej urodziwe laleczki. Na uwagę bez wątpienia zasługują takie tytuły, jak japoński debiut Hideo Nakaty z 1992 roku - Curse, Death & Spirit, gdzie w jednym z epizodów pojawia się właśnie motyw z nawiedzoną lalką, dalej jest koreański Doll Master (2004 r.) czy stosunkowo nowy chiński Baby Blues (2013 r.). Wszystkie te horrory łączy jedno - lalki, które nie są uroczymi zabawkami, umilającymi wolny czas naszym pociechom.  

czwartek, 19 listopada 2020

Perempuan Tanah Jahanam (aka Impetigore/Córka przeklętej ziemi); Indonezja

    Mieszkańcy miast uważają, że życie na wsi wcale nie służy ich zdrowiu. Tak przynajmniej wynika z najnowszego filmu indonezyjskiego reżysera Joko Anwara, który na swoim koncie ma najbardziej kasowy horror w Indonezji - Pengabdi Setan (2017), remake-slash-prequel do wspaniałego, choć dziś już kampowego oryginału z 1980 roku w reżyserii Sisworo Gautamy Putry. Jego najnowszy horror - Impetigore, który w rodzimej Indonezji stał się kolejnym sukcesem na koncie Anwara jest ponownym oddaniem hołdu dla minionych horrorów z celuloidu, biorąc pod uwagę treść filmu: opowieść o bohaterce marnotrawnej córki powracającej do wioski przeklętej przez czarną magię.
Produkcja nieco mniej przepełniona strachem, niż wcześniej wspomniany horror z 2017 roku (choć można w niej znaleźć kilka przyzwoitych scen) jest jednak bardzo dobra i klimatyczna, czasami nawet można zauważyć jakąś makabryczną zabawę, która nie jest strasznie przerażająca, zwłaszcza gdy gorączkowe wydarzenia, okazują się tak naprawdę mniej trzymające w napięciu, niż powolne spalanie.

wtorek, 21 lipca 2020

DreadOut

    Nie jestem PC-towcem i nie przepadam za grami, przy których trzeba ślęczeć przed ekranem monitora. Wychowałam się zdecydowanie na grach konsolowych i te do dziś są mi najbliższe. Skłamałabym jednak, gdybym stwierdziła, że nie posiadam swoich ulubionych gier na PCta, bo mam ich kilka i zasiadam do nich, jak tylko najdzie mnie ochota i znajdę odrobinę wolnego czasu. Co ciekawe, wcale nie są to horrory...a przynajmniej nie było ich do tej pory.
Jakiś czas temu wpadła mi w ręce gra, która mnie dosłownie zmiażdżyła! Chodzi o indonezyjski horror DreadOut. Gra jest tak naprawdę połączeniem akcji, przygodówki i survival horroru, którego tematyka odnosi się do indonezyjskich podań ludowych i wierzeń. 
Gra jest tworem debiutanckim niezależnego studia Digital Happines i trzeba przyznać, że jak na debiut, to wypada ona nadzwyczaj dobrze. Już dawno żadna gra nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jak DreadOut, a grając w nią nawet za dnia, człowiekowi włos jeżył się na głowie.

wtorek, 20 sierpnia 2019

Sebelum Iblis Menjemput (aka May the Devil Take You/Niech diabeł cię zabierze); Indonezja

    Nie od dziś wiadomo, że Indonezja poczyna sobie z filmową grozą całkiem dobrze...żeby nie rzec - z roku na rok coraz to lepiej... Niegdyś te wszystkie Kuntilanaki i Pontianaki niejednokrotnie wręcz bardziej śmieszyły, niż straszyły, a większość jakby była kręcona ,,na jedno kopyto''. Z czasem jednak widzowie i miłośnicy azjatyckiego horroru filmowego zaczęli dostrzegać niewielką zmianę w indonezyjskim kinie grozy. Tematyka wielu horrorów - mimo, że dalej czerpała z lokalnego folkloru i wierzeń, to jednak zaczęła być inspirowana także zachodnimi produkcjami grozy. 
Horrorem, który do takich ,,zachodnich'' się właśnie zalicza jest najnowszy obraz w reżyserii Timo Tjahjanto, znanego z takich filmów grozy, jak: brutalne Takut: Faces of Fear (2008 r.) Darah (2009 r.), a także epizodów w The ABCs of Death (ep. ,,L is for Libido'') (2012 r.) i V/H/S 2 (ep. ,,Safe Haven'') (2013 r.) . Mowa o May the Devil Take You z 2018 roku, który fabularnie bardzo jest zbliżony do kultowego The Evil Dead (zwłaszcza chodzi tu o remake Fede Alvareza z 2013 roku). Widzowie, którzy oglądali powyższe filmy, doskonale zdają sobie sprawę z tego, że indonezyjski reżyser posiada nienasycony apetyt na ludzkie cierpienia (zarówno na ekranie, jak i na widowni). Moi Drodzy, oto przedstawiam Wam najnowszy obraz Tjahjanto, okraszony hektolitrami krwi...

piątek, 2 listopada 2018

Angkerbatu; Indonezja

    Kiedy w roku 2007 na ekrany kin wszedł horror Angkerbatu, krytycy filmowi niemal natychmiast okrzyknęli go jednym z najlepszych indonezyjskich horrorów tego właśnie roku. Reżyser - Jose Poernomo doskonale wiedział, jaki klimat chce nadać temu filmowi, ile obłędu i szaleństwa umieścić w jego fabule. Jeżeli zamierzenie właśnie takie było, trzeba przyznać, że udało mu się to zrobić doskonale.
Pokazał jak twórczo można zastosować pewne techniki zastraszania widza i pomimo, iż typowych scen z elementami ghost nie jest aż nazbyt wiele, to jednak istnieją w filmie sekwencje, które skutecznie podniosą nam ciśnienie krwi. Jak na reżysera, który do tej pory zajmował się jedynie klipami muzycznymi, muszę powiedzieć, że jego debiut filmowy wypadł naprawdę całkiem nieźle.

Darah (aka Macabre); Indonezja

    Po seansie tego filmu doszłam do wniosku, że Indonezja w swoich horrorach niemal w stu procentach przypomina mi kino grozy z Tajlandii. Wskazuje na to wiele aspektów: oprawcą jest kobieta (niekiedy w towarzystwie innych osób), morduje Bogu ducha winnych ludzi, aby dla siebie czerpać korzyści, przy okazji nie można ukryć, że niejednokrotnie wchodzi tu też motyw zemsty bądź dziwne i tajemnicze rytuały magiczne.
Także pod względem brutalności indonezyjskie horrory przypominają dokonania filmowe swoich azjatyckich sąsiadów. Nie tak dawno zrecenzowany Takut: Faces of Fear udowodnił, że w gatunku filmowej grozy, Indonezja zaczyna sobie radzić całkiem przyzwoicie i kto wie, czy przypadkiem nie podzieli sukcesu Japonii, Korei Południowej i Tajlandii, co mnie osobiście bardzo by cieszyło, gdyż nie ukrywam, że im więcej horrorów z tego kraju oglądam, tym bardziej się do nich przekonuję.

czwartek, 1 listopada 2018

Anak Setan; Indonezja

    Duchy, pradawne cywilizacje, opętanie, tajemnica narodzin, dziwne symbole...To wszystko oferuje nam indonezyjski horror Allo Geaffary'ego Anak Setan. Muszę przyznać, że jestem bardzo miło zaskoczona...wprawdzie fabuła zdawała się być intrygującą, to jednak w początkowych momentach filmu wszystko wypadało nadzwyczaj mizernie. Na szczęście wszystko to uległo zmianie, dzięki czemu obraz Geaffary'ego jawi się obecnie jako interesująca groza podejmująca tematykę ghost, choć w całościowym aspekcie, zemsta ducha schodzi tu jakby na plan drugi. Za to znakomicie resztę fabuły wypełnia tajemnica, jaką podejmuje się rozwiązać główna bohaterka. Powiem Wam, że wraz z pojawieniem się każdego kolejnego aspektu w filmie, zdajemy się coraz bardziej pochłaniać tą historię i mimo, że efekt końcowy nie zaskakuje niczym, to jednak chyba mogę zaliczyć ten film do udanych obrazów grozy rodem z Indonezji, bo natrafimy tu niemal na wszystko, co maniak horroru mieć powinien (no, może z wyjątkiem krwawej jatki), ale uwierzcie, że wiele innych scen wynagrodzi nam brak czerwonej posoki na ekranie. Grunt, że jest klimat! Oj jest...i to bardzo efektowny...

Air terjun pengantin (aka Bride's Waterfall); Indonezja

    No cóż...tym razem weszłam na terytorium indonezyjskiego slashera, który nosi tytuł Air terjun pengantin. Na pierwszy rzut oka produkcja ta przypomina kultowe amerykańskie slashery pokroju Piątku 13-go czy Halloween tyle, że z domieszką indonezyjskiej legendy o duchach...a raczej o wskrzeszaniu zmarłych. Jakkolwiek zachęcająco by to brzmiało - już sam fakt, że to slasher nieco przyćmił mój entuzjazm, choć w pamięci pozostało kilka ciekawych tytułów.
Intuicja mi jednak podpowiadała, że koksów tu nie zgarnę, ale chciał - nie chciał przyszedł czas na seans.

Diperkosa setan (aka Raped by Saitan); Indonezja

    Indonezja w grozie balansuje na krawędziach. Po jednej stronie będą to znakomite i okraszone brutalnością filmy spod znaku Macabre czy Takut: Faces of Fear, z drugiej strony znajdą się filmy takie jak właśnie Diperkosa setan. Z bardziej śmieszną niż straszną fabułą, z kiepskimi efektami czy wizualizacją oraz nie lepszym wykonaniem.
Tak, pojechałam już od początku, ale nie mam zamiaru się rozwodzić i dociekać nad tym, czy z filmu tego da się wykrzesać coś dobrego, bo czegoś takiego najwyraźniej w świecie brak. Diperkosa... to jeden z najbardziej żenujących horrorów z Indonezji, który wcale gatunkowi poprzeczki nie podniesie, a konkurencji do innych azjatyckich filmów grozy wcale nie stworzy.