To się nazywa horror z prawdziwego zdarzenia! Ja wiem, że Indonezja wciąż pod kątem filmowej grozy nadal się rozwija, bo niewiele jest tytułów, które naprawdę powodowałyby szybsze bicie serca, ale uwierzcie, że The Wall jest grozą w najczystszej postaci! Naprawdę niektóre momenty oglądane w filmie już dawno nie zrobiły na mnie tak dużego wrażenia. Groza wieje z każdej sceny, upiory wyglądają naprawdę przerażająco i co ważne - realistycznie! Nie ma tu miejsca na jakieś sztuczne stwory, naciąganą fabułę i głupkowate zachowania bohaterów.
Chyba coraz bardziej zaczynam się przekonywać do grozy z Indonezji...
