Motyw pojawiających się postaci dzieci-duchów był w kinematografii wykorzystywany już niejeden raz. Także w azjatyckim światku filmowym można by wymienić szereg tytułów, w których nienarodzone dzieci (głównie chodzi o bliźnięta) w jakiś sposób integrowały w późniejsze życie swojej siostry bądź brata. Temat ten powraca nie tylko w kinie grozy, ale w najróżniejszych gatunkach filmowych. Podczas seansu miałam tylko nieodparte wrażenie, że etykietkę ''horroru'' nadano mu jakby na siłę. Grozy tu naprawdę niewiele, co jednak nie znaczy, że dzieło nie jest warte uwagi. Wręcz przeciwnie - warto mu poświęcić chwilę już chociażby z uwagi na to, że posiada ciekawy klimat azjatyckich produkcji z lat 80-tych.Ale właściwie tylko dlatego należałoby te kilkanaście minut jemu poświęcić.
