Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOMIE: ZAKAZANY OWOC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOMIE: ZAKAZANY OWOC. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2026

Tomie: Saishuu-shō – Kindan no Kajitsu (aka Tomie: The Final Chapter - Forbidden Fruit/Tomie: Zakazany owoc); Japonia

     Japońska seria filmów o Tomie już od końca lat dziewięćdziesiątych przypominała niekończący się koszmar – albo może raczej niekończący się eksperyment, w którym kolejni twórcy próbowali uchwycić magnetyzm bohaterki stworzonej przez mangakę Junji Ito. Jedni stawiali na surrealistyczną grozę, inni na cielesny horror, groteskę albo erotyczną fascynację destrukcyjną kobiecością. Tomie: Forbidden Fruit, długo uznawany za ostatnią odsłonę cyklu, sprawia wrażenie filmu świadomie zamykającego pewien etap – choć robi to bardziej melancholijnie niż widowiskowo. Reżyser Shun Nakahara odchodzi od agresywnej estetyki wcześniejszych części, kierując serię w stronę emocjonalnego dramatu o obsesji, samotności i tłumionym pożądaniu.
To jedna z najbardziej queerowych i zarazem najbardziej ospałych części całej franczyzy – film, który zamiast epatować brutalnością czy szaleństwem, buduje atmosferę smutku i emocjonalnego wyobcowania. Historia relacji pomiędzy bohaterkami nabiera tutaj większego znaczenia niż sama groza, a Tomie staje się nie tylko demoniczną femme fatale, ale również symbolem toksycznego pragnienia i destrukcyjnej fascynacji. Forbidden Fruit nie jest może najbardziej efektownym rozdziałem serii, lecz z pewnością należy do tych najbardziej nietypowych – cichych, dusznych i podszytych melancholią, która pozostaje z widzem jeszcze długo po seansie.