Imając się ostatnimi czasy trochę w kinie Bollywood, muszę przyznać, że - podobnie jak indonezyjska groza - tak i hindi balansuje gdzieś pomiędzy dobrym horrorem, a kiczem. W sumie to trudno przewidzieć na co się natrafi za każdym razem, kiedy tylko bierzemy kolejną nową produkcję w ręce.
Oryginalny Darna Zaroori Hai z roku 2003, którego reżyserem jest Prawal Raman zdobył wiele przychylnych opinii i not nie tylko wśród krytyków Bollywood, ale również pod uwagę film wzięli krytycy filmowi z całego świata. Fani także nie mieli się czego czepiać, gdyż była to znakomicie opowiedziana historia z dreszczykiem. Nowsza wersja z roku 2006 pomimo wcześniejszych obaw, także nie okazała się filmem najgorszym i właśnie to jej będę się chciała dziś przyjrzeć. Przyznam już na wstępie, że ta odsłona na kolana mnie nie powaliła i choć do zaoferowania ma grozę jako taką, to jednak całość wypada nadzwyczaj sprawnie i tym samym bollywoodzkie kino po raz kolejny otrzymuje mój głos uznania.
