Mam wrażenie, że przy tej produkcji zmarnowano olbrzymi potencjał, bo pomysł z ponurym domostwem i potężną klątwą był naprawdę niczego sobie. Jednak w całości produkcji okazała się to zupełnie inna bajka i aż dziw bierze, że krytycy filmowi na całym świecie okrzyknęli go jednym z najlepszych chińskich horrorów ostatnich lat (!!!) Może ja się nie znam...może oglądanie już tyle lat azjatyckich horrorów ,,przeżarło'' mój umysł na tyle, że niekiedy nie jestem w stanie wykrzesać niczego konkretnego z filmu, który dla mnie wydaje się przeciętny, ale innym bardzo się podoba. Nie wiem, nie mnie to oceniać. Oglądam i omawiam film pod swoim kątem, a wiadomo - są gusta i guściki, a o tych się nie dyskutuje. Nie znajdzie się dwóch takich samych opinii, więc jak świat długi i szeroki - noty recenzenckie mogą być najróżniejsze i tak też się dzieje w tym przypadku.
