czwartek, 25 czerwca 2026

Tomie: Anaza feisu (aka Tomie: Another Face/Tomie: Inna twarz); Japonia

     Tomie: Another Face to jedna z tych kontynuacji, które z jednej strony trudno nazwać filmem naprawdę dobrym, z drugiej jednak posiadają tak osobliwy urok, że ostatecznie zostają w pamięci znacznie dłużej niż wiele technicznie lepiej zrealizowanych produkcji. Druga odsłona serii o nieśmiertelnej femme fatale stworzonej przez Junji Ito jest bowiem kwintesencją późnych lat 90. w japońskim kinie V-Cinema - tanim, szorstkim, często nieporadnym, ale jednocześnie niezwykle klimatycznym. Film w reżyserii Toshirō Inomata przypomina zapomnianą kasetę VHS odnalezioną gdzieś na dnie zakurzonego pudełka: obraz jest miękki, kolory przygaszone, a całość spowija melancholijna, oniryczna mgiełka, która paradoksalnie działa na korzyść tej historii.
Już sam fakt, że Tomie: Another Face powstało jako trzyodcinkowy serial telewizyjny przeznaczony dla rynku V-Cinema, tłumaczy jego epizodyczną strukturę. Film składa się z trzech krótkich historii połączonych obecnością Tomie - kobiety niemożliwej do zabicia, manipulującej ludźmi poprzez obsesję, pożądanie i toksyczne zauroczenie. Każdy segment eksploruje inny wymiar tej postaci: szkolną zazdrość, obsesję artystyczną oraz destrukcyjną miłość prowadzącą do szaleństwa. Co ciekawe, właśnie taka antologiczna forma okazuje się jednym z największych atutów filmu. Poszczególne opowieści bywają nierówne, czasami wręcz szkicowe, ale dzięki krótkiej długości nie zdążą całkowicie zmęczyć widza.

Film składa się z trzech odrębnych, epizodycznych nowel grozy, w których przewija się motyw nieśmiertelnej i demonicznej Tomie Kawakami:
Rozdział 1: Licealista Takashi rozpacza po tragicznej śmierci swojej dziewczyny, Tomie. Gdy jego była partnerka próbuje wykorzystać tę sytuację, aby do niego wrócić, Tomie niespodziewanie powraca z zaświatów.
Rozdział 2: Fotograf spotyka w parku piękną dziewczynę, która do złudzenia przypomina nastolatkę, którą poznał i fotografował wiele lat wcześniej.
Rozdział 3: Były koroner ściga Tomie, próbując znaleźć sposób na jej permanentne zgładzenie. W tej części poznajemy też historię mężczyzny, którego narzeczona żąda zabicia prześladowcy z opaską na oku, by udowodnić jej swoją miłość.

Największym zaskoczeniem jest jednak to, jak blisko filmowi do ducha oryginalnej mangi. Owszem, brakuje tutaj ekstremalnego body horroru, z którego słynie twórczość Ito. Nie ma groteskowych deformacji ciała czy wizualnych koszmarów przypominających organiczne halucynacje. Zamiast tego Tomie: Another Face koncentruje się na psychologicznym niepokoju i obsesji. To właśnie dzięki temu film przypomina bardziej melancholijną opowieść o toksycznym pragnieniu niż klasyczny horror pełen brutalności. W wielu momentach można wręcz odnieść wrażenie, że ogląda się dziwny sen o młodzieńczej fascynacji i śmierci, który nieustannie zapętla się niczym przekleństwo.
Ogromna w tym zasługa Runy Nagai, która tworzy niezwykle interesującą interpretację Tomie. Jej bohaterka nie jest demoniczna w oczywisty sposób. Zamiast grozy opartej na agresji otrzymujemy eteryczną obecność - dziewczynę wyglądającą niewinnie, ale wywołującą wokół siebie chaos i obsesję. Problem polega na tym, że scenariusz nie daje jej zbyt wiele przestrzeni. Podobnie zresztą jak większości postaci drugoplanowych, które funkcjonują głównie jako ofiary destrukcyjnego uroku Tomie. Bohaterowie bywają naiwni, ich decyzje absurdalne, a emocje często przedstawione bardzo powierzchownie. Jednak właśnie ta nieco amatorska teatralność dziwnie współgra z estetyką filmu.

Najciekawszy wydaje się drugi segment, opowiadający o fotografie Mori. To właśnie tutaj Tomie: Another Face osiąga najbardziej niepokojący ton. Historia artysty próbującego odzyskać utraconą inspirację poprzez obsesję na punkcie kobiety idealnej posiada niemal gotycki charakter. Motyw dwóch twarzy widocznych na fotografiach należy do najbardziej sugestywnych scen w całym filmie. To właśnie w takich momentach widać, że twórcy naprawdę rozumieli psychologiczny wymiar mangi Ito - fascynację pięknem, które jednocześnie odpycha i niszczy.

Filmowi nie można jednak odmówić licznych problemów. Tempo bywa nierówne, niektóre sceny sprawiają wrażenie niedokończonych, a niski budżet momentami staje się aż nadto widoczny. Efekty specjalne są skromne, finał trzeciego segmentu wygląda wręcz groteskowo, a część dialogów brzmi tak, jakby aktorzy improwizowali na planie kilka minut przed nagraniem. Mimo to trudno się na ten film gniewać. W jego taniości kryje się pewna autentyczność. Tomie: Another Face posiada atmosferę starego japońskiego horroru oglądanego późno w nocy na zniszczonej kasecie VHS - czegoś niedoskonałego, ale hipnotyzującego.

Dużą rolę odgrywa także muzyka. Elektroniczne, pulsujące kompozycje mocno osadzają film w realiach końca lat 90., a jednocześnie potrafią budować dziwny, nostalgiczny nastrój. Szczególnie interesująco wypada kontrast między subtelną elektroniką a pojawiającym się sporadycznie motywem kołysanki, który dodaje całości surrealistycznego charakteru. Soundtrack nie jest może wybitny, ale idealnie współgra z estetyką obrazu wideo.

W szerszym kontekście serii Tomie, Another Face pozostaje jedną z bardziej interesujących odsłon. Nie dlatego, że jest najlepsza technicznie czy najbardziej przerażająca, ale dlatego, że wyjątkowo dobrze oddaje ducha mangi Ito. To horror bardziej o obsesji niż o przemocy, bardziej o melancholii niż o szoku. W epoce współczesnych horrorów przeładowanych efektami i agresywnym montażem ten skromny, 72-minutowy film działa niemal jak kapsuła czasu - powrót do ery, gdy japońskie kino grozy potrafiło budować niepokój poprzez atmosferę, ciszę i subtelne poczucie nierealności.

Tomie: Another Face jest więc filmem jednocześnie zbędnym i fascynującym. Łatwo go skrytykować za nieudolność, ale równie łatwo ulec jego dziwnemu urokowi. To jedna z tych produkcji, które bardziej się odczuwa niż analizuje. Niedoskonały, chwilami wręcz żałosny, a jednak dziwnie piękny - niczym sama Tomie.

MOJA OCENA:
👹👹👹👹👹👹👹 7/10

Reżyseria:
Toshirô Inomata

Scenariusz:
Junji Ito

Rok produkcji:
1999

Obsada:
Runa Nagai
Akira Hirai
Chie Tanaka
Mitsuaki Kaneko
Eriko Odaira
Hiroaki Muroi
Mayumi Yoshida
Tomomasa Ono
Takara Harada
Atsushi Okuno
Tomonori Yoshida