Ktoś, kto miał okazję zapoznać się z poprzednimi częściami tej makabrycznej japońskiej serii gore, wie czego może się spodziewać. A dodatkowo - komu przypadły one do gustu - i tu zawiedziony nie będzie.
Widzowie, których nie przeraziły obrazy makabrycznych Devil's Experiment oraz Flowers of Flesh and Blood, tu oprócz czystego gore, dostaną makabryczną dawkę obrzydzenia. I radzę do seansu zasiadać z pustym żołądkiem, co by uniknąć nieoczekiwanych nieprzyjemności.
Reżyser położył tu nacisk na ''maximum extreme'', jeśli chodzi o obrzydzenie odbiorcy. Widok pęcherzy pełnych ropy, która co chwilę wycieka z kolejnych ran, zniesmaczy chyba każdego...nawet zatwardziałego wyjadacza gore. Na szczęście Hideshi Hino, który jest także reżyserem dwóch pierwszych części Guinea Pig, zrezygnował z czarnego humoru, który bezsensownie zakłócił trzecią część serii.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GUINEA PIG 4: MERMAID IN A MANHOLE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GUINEA PIG 4: MERMAID IN A MANHOLE. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
