Trzeba przyznać, że chińskie kino grozy w czasach współczesnych nie zdobywa już tak wielkiej popularności i uznania, jak w latach 80-tych, kiedy to królowały filmy grozy połączone z baśniowa oprawą i elementami sztuk walki. Być może dzieje się tak dlatego, iż współczesne chińskie horrory nie wyłamują się z konwencji ogólnie pojętego azjatyckiego horroru, w którym to - jak wszyscy doskonale wiemy - dominuje zazwyczaj duch mściwej kobiety, która szuka zemsty za swoją śmierć poniesioną z reguły w wielkim cierpieniu.
Chińska groza poszła za topem japońskim i koreańskim, dlatego też i to kino grozy nie odznacza się jakąś wielką innowacyjnością. Uważam jednak, że nie ma co się czepiać, że jest tak, a nie inaczej, bo pomimo tego, że tematyka jest podobna, to jednak filmy z Japonii, Korei Południowej czy Chin właśnie mają swój specyficzny klimat i nawet jeżeli tematyka jest podobna czy wręcz taka sama, to zawsze dostrzeżemy jakieś różnice, które będą je od siebie odróżniać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RECENZJA CHIŃSKIEGO HORRORU BI XIAN (2012). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RECENZJA CHIŃSKIEGO HORRORU BI XIAN (2012). Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 października 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)
