Dla odmiany “Kaidan shin mimibukuro”. :) Ale cóż to jest za „Kaidan shin mimibukuro”! Tendencja zwyżkowa serii znajduje swoją kulminację w kolekcji zawierającej jedne z najbardziej interesujących i najstraszniejszych horrorowych miniatur jakie zdarzyło mi się widzieć. Nie przesadzam, sam nie spodziewałem się, że ten, niejako z natury, nierówny cykl aż tak mi się spodoba i, że napędzi mi tyle strachu. Widać, że świetna wersja kinowa nie była tylko wypadkiem przy pracy, poziom tego tomu jest bowiem, biorąc pod uwagę ilość filmików, jeszcze wyższy. Jest też więcej nazwisk wartych zapamiętania – zapiszcie sobie Keisuke Toyshimę, Mari Asato i Akio Yoshidę, ci ludzie mogą dokonać ciekawych rzeczy w horrorze japońskim. A przede wszystkim zapiszcie numer tego zbioru, obok „kinówki” jest to bowiem dla fanów kina grozy z Azji pozycja obowiązkowa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TALES OF TERROR FROM TOKIO VOL. 3 PART 2. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TALES OF TERROR FROM TOKIO VOL. 3 PART 2. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 października 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)
