Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MARI ASATO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MARI ASATO. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 listopada 2018

Buono! Gomennasai (aka Ring of Curse/Gomenansai); Japonia

    Fajnie jest trafić na film zupełnym przypadkiem i zważając na fakt, że oto mamy do czynienia ze stosunkowo nową produkcją o zabarwieniu ghost z Kraju Kwitnącej Wiśni, nie ma się co długo torturować ciekawością, tylko odpalić ten obraz, co ja też uczyniłam zaraz po zdobyciu tego horroru.
Z pewnością będzie to też nie lada rarytasik dla miłośników j-music, ponieważ główne role w filmie zagrały dziewczyny z popularnego girlsbandu Buono!. Jednak mnie tu muzyka nie bardzo interesuje, a to, co miałam okazję oglądać przez przeszło godzinę na ekranie. Muszę zaznaczyć, że odczucia mam dwojakie: z jednej strony film okazał się całkiem przyzwoity z dużą ilością mroczności i dość ponurego klimatu. Z  drugiej jednak strony miałam wrażenie, że wiele scen zostało rozciągniętych i przeciągniętych do maksimum, co pogłębiało niekiedy wkradające się w seans znużenie.

wtorek, 16 października 2018

Jigoku kozô (aka Boy From Hell); Japonia

    Hideshi Hino najczęściej określany jest mianem króla mangi horroru. Zawdzięcza ten przydomek swojej pracy nad mangami od prawie trzech  dziesięcioleci.
Biorąc pod uwagę sukces Junji Ito, aż dziw bierze, że dotychczas Hino nie odniósł większych sukcesów na małym czy dużym ekranie. Choć sam Hino próbował swoich sił produkując chociażby dwa odcinki znanej japońskiej serii gore Guinea Pig (Flowers of Flesh and Blood oraz Mermaid in the Manhole). Oba filmy prezentowane są w jego dorobku, jako dzieła groteskowe.
W 2004 roku ogłoszono, że powstanie seria sześciu krótkich filmów, z których każdy trwać będzie około 50 minut.
Boy From Hell jest właśnie pierwszym z całej serii.

poniedziałek, 15 października 2018

Ju-On: Kuroi shôjo (aka Grudge: Girl in Black); Japonia

    Girl in Black jest najnowszą odsłoną słynnej serii Klątw, które zapoczątkował tak naprawdę w roku 1998 Takashi Shimizu. Dziś jego postać kojarzona jest właśnie z postaciami Kayako i Toshio Saeki, których klątwa niczym morderczy wirus sieje spustoszenie na ulicach Tokio (później powędrowała także do USA).
Kiedy w internecie na początku roku pojawiły się informacje, że po raz  kolejny zmierzymy się z Klątwami, cieszyłam się jak małe dziecko, choć z drugiej strony moje obawy wzbudził fakt, że nad całością nie czuwał już Shimizu. Byłam przekonana, że nikt tak makabrycznie i przerażająco nie potrafi ukazać postaci duchów, jak on. Pierwszy z dwóch nowych odsłon - The Old Lady in White okazał się filmem interesującym, choć czepiałam się, że nawiązań i powiązań ze starymi Klątwami jakoś tak niewiele. Girl in Black natomiast w moim odczuciu wypada znacznie gorzej.

piątek, 12 października 2018

Kaidan shin mimibukuro 3.2 (aka Tales of Terror from Tokyo vol. 3 part 2); Japonia

    Dla odmiany “Kaidan shin mimibukuro”. :) Ale cóż to jest za „Kaidan shin mimibukuro”! Tendencja zwyżkowa serii znajduje swoją kulminację w kolekcji zawierającej jedne z najbardziej interesujących i najstraszniejszych horrorowych miniatur jakie zdarzyło mi się widzieć. Nie przesadzam, sam nie spodziewałem się, że ten, niejako z natury, nierówny cykl aż tak mi się spodoba i, że napędzi mi tyle strachu. Widać, że świetna wersja kinowa nie była tylko wypadkiem przy pracy, poziom tego tomu jest bowiem, biorąc pod uwagę ilość filmików, jeszcze wyższy. Jest też więcej nazwisk wartych zapamiętania – zapiszcie sobie Keisuke Toyshimę, Mari Asato i Akio Yoshidę, ci ludzie mogą dokonać ciekawych rzeczy w horrorze japońskim. A przede wszystkim zapiszcie numer tego zbioru, obok „kinówki” jest to bowiem dla fanów kina grozy z Azji pozycja obowiązkowa.

sobota, 6 października 2018

Bairokēshon (aka Bilocation/Bilokacja); Japonia

    ,,Bilokacja'' jest terminem znanym szeroko fascynatom i badaczom zjawisk paranormalnych. Na czym polega ten fenomen? Ano jest to nic innego, jak możliwość przebywania w dwóch miejscach jednocześnie. Termin ten powstał z połączenia dwóch łacińskich wyrazów: ,,bis'' - co oznacza ,,dwukrotnie'' oraz ,,location'', czyli ,,miejsce''. Bilokacja silnie związana jest również ze zjawiskiem teleportacji.
Japoński horror w reżyserii Mari Asato, która na swoim koncie ma już niejeden film grozy, m.in.: Ju-On: Kuroi shôjo (aka ,,Grudge: Girl in Black''; 2009) czy Buono! Gomenasai z 2011 roku jest właściwie adaptacją powieści Haruki Hojo o tym samym tytule. Oglądając ten film, przyszedł mi na myśl jeszcze jeden termin blisko związany z bilokacją - doppelganger, który idealnie pasowałby do fabuły horroru Asato. Jest to inaczej sobowtór, który w wierzeniach oznacza złego bliźniaka.

Gekijô-ban: Zero (aka Fatal Frame); Japonia

    Zaledwie kilkanaście dni temu zrecenzowałam horror w reżyserii Mari Asato - Bilocation (2013 r.), a już w ostatni weekend miałam okazję zapoznać się z kolejnym obrazem japońskiej reżyserki - Fatal Frame, którego fabuła bazuje na popularnej grze wideo - Project Zero, którą miałam przyjemność Wam omówić jeszcze w zeszłym roku.
Muszę przyznać - i robię to bez bicia - że wszystkie gry z serii Fatal Frame zrobiły na mnie piorunujące wrażenie i raczej nie ma co ukrywać, że należą do jednych z moich ulubionych gier wideo z gatunku survival horroru. Jak to bywa w świecie filmu, zazwyczaj jest tak, że każda popularna gra, prędzej czy później doczeka się swojego odpowiednika filmowego, co miało miejsce w przypadku chociażby Resident Evil czy Silent Hill. O zekranizowanie Fatal Frame pokusiła się tym razem znakomita Asato. Krótko po seansie mogę powiedzieć - czy raczej napisać - tylko jedno - jestem zachwycona!