Wielkie, zmutowane potwory, siejące postrach wśród ludności to już chyba specjalność Japończyków.
Na początku tego ''trendu'' monster movies z powodzeniem straszyła nas Godzilla w reżyserii Ishirô Hondy (rok 1954). Potem, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać coraz to nowe produkcje z dziwnymi potworami, które opanowywały naszą planetę (były dziwaczne latające stworzenia - ćma Mothra, potwory morsko-lądowe - żółw Gamera, etc...).
W roku 1970 po raz kolejny Honda uraczył nas kolejnym monstro-straszydłem. Tym razem padło na olbrzymią amebę. Całość okraszona elementami science-fiction robi nawet interesujące wrażenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YOG: MONSTER FROM SPACE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YOG: MONSTER FROM SPACE. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
