piątek, 9 stycznia 2026
Mo Tai (aka Devil Fetus/Diabelski płód); Hongkong
Wczesny i dość szokujący horror kategorii III w reżyserii Lau Hung-Chuena, otworzył wrota w hongkońskim przemyśle filmowym. Cała masa filmowców zaczęła tworzyć filmy, zgłębiając świat eksploatacji, który już wówczas prężnie działał w Ameryce czy Europie. Oczywiście były wcześniejsze próby nakręcenia filmów grozy traktujących o czarnej magii, jak chociażby filmy braci Shaw w latach 70-tych i początkowych 80-tych. Jednak prawdziwy ,,boom'' na tego rodzaju produkcje nastąpił w latach 90-tych XX wieku. Nie zmienia to jednak faktu, że o dziwo, ten film okazał się z czasem mniej znanym, niż inne późniejsze horrory kategorii III. Mimo wszystko jednak jest to nadal film, który ma pewien stopień rozgłosu, częściowo z powodu trudności nawet dla oddanych miłośników obrzydliwości. Film oznaczał debiut reżyserski Lau Hung-Chuena, który był znany głównie jako operator przy takich filmach, jak chociażby Xian si jue (pol. ,,Śmiertelny pojedynek'') Siu-Tung Cinga z 1982 roku.
poniedziałek, 5 stycznia 2026
The Boba Teashop
Nie ma co ukrywać, że w pracy spędzamy większość dnia (niektórzy niemal prawie cały). Jest to ważny element naszego życia, gdyż pozwala nam zaspokajać codzienne potrzeby materialne, ale też budować stosunki międzyludzkie. Jedni mają mniej stresującą pracę, inni bardziej, co w krajach azjatyckich jest dosyć sporym problemem, gdyż w dużej mierze często gęsto prowadzi to do licznych samobójstw. Właśnie w tym zakątku naszego globu istnieje wiele legend i podań o kobietach, które pod wpływem stresu skaczą z dachów budynków swoich biurowców (choć to nie reguła) albo wieszają się, nawiedzając potem swoje miejsca pracy. Dziwne dźwięki, tajemnicze cienie czy niewytłumaczalne zjawiska towarzyszą wówczas innym pracownikom takiego nawiedzonego budynku.
W podobnym tonie utrzymana jest gra The Boba Teashop, co w wolnym tłumaczeniu oznacza po prostu ,,Herbaciarnię Boba''. Owszem, to nie biurowiec, ale grając w tą grę, od razu czujemy, że coś nie w porządku jest z tym miejscem...
piątek, 26 grudnia 2025
Tiệm ăn của quỷ (aka Devil's Diner/Diabelska restauracja); Wietnam [serial tv]
Jakiś czas temu Netflix udostępnił swoim widzom wietnamski serial grozy Devil's Diner. Od razu pojawiły się głosy, że serial ten może być bardzo ważnym kamieniem milowym dla tego kraju na arenie międzynarodowej. Szczerze powiedziawszy dość długo zabierałam się za obejrzenie tego serialu, bo zawsze jakieś inne produkcje zaprzątały mi głowę, no ale jednak któregoś pięknego dnia w końcu postanowiłam się zagłębić w te sześć opowieści, które według innych recenzentów autentycznie mroziły krew w żyłach. Długo się ciekawością nie torturowałam i zasiadłam ochoczo do seansu...i wiecie co? Od razu wiedziałam, że to był bardzo dobry pomysł, bo szybko wciągnęłam się w ten naprawdę niesamowity serial.
Na całość składa się sześć 30-minutowych odcinków, które ukazują nam pokręconą wyobraźnię reżysera przy odrobinie krwi...co ja piszę! Przy dużej ilości krwi...
Pełen bogatych, często krwawych i makabrycznych detali, Devil's Diner to atak na zmysły, który obejmuje widza ciepłym uściskiem, a jednocześnie mocno uderza. Jest z jednej strony niekomfortowy, a jednocześnie nie do odparcia.
Na całość składa się sześć 30-minutowych odcinków, które ukazują nam pokręconą wyobraźnię reżysera przy odrobinie krwi...co ja piszę! Przy dużej ilości krwi...
Pełen bogatych, często krwawych i makabrycznych detali, Devil's Diner to atak na zmysły, który obejmuje widza ciepłym uściskiem, a jednocześnie mocno uderza. Jest z jednej strony niekomfortowy, a jednocześnie nie do odparcia.
niedziela, 21 grudnia 2025
Sijjin; Indonezja
,,Sijjin'' to pojęcie występujące w islamie, szczególnie w Koranie, i ma głębokie, często symboliczne znaczenie związane z karą, złem i zapisem czynów grzeszników. Istnieje kilka interpretacji tego terminu i tak na przykład uważa się, że ,,Sijjin'' to miejsce kary w piekle - wielu uczonych uważa, że jest to najniższa warstwa piekła, gdzie przebywają dusze najbardziej niegodziwych ludzi. Uważa się też, że jest to księga grzeszników - zawiera rejestr czynów złych ludzi, czyli księgę, w której zapisane są ich grzechy. Trzecią interpretacją jest symboliczne ,,więzienie dusz'' - samo słowo ,,sijjin'' pochodzi od arabskiego rdzenia s-j-n, który oznacza więzienie lub zamknięcie. Niektórzy interpretują to jako stan duchowego uwięzienia i upokorzenia grzesznika. Co ciekawe, druga interpretacja słowa odnosi się bezpośrednio do tureckiej serii horrorów nakręconych przez Alpera Mestçi, która powstała w latach 2014-2024 i nosi tytuł Siccîn (pol: ,,Księga grzechów''). Na Skośnookim Strachu możecie przeczytać recenzje póki co trzech części.
sobota, 13 grudnia 2025
Dread Flats
Z reguły bardzo rzadko się zdarza, żeby jakaś azjatycka gra grozy wywarła na mnie negatywne wrażenie. Jak wiadomo bowiem nie od dziś - mają one swój specyficzny klimat, a jako że bazują w dużej mierze na lokalnych podaniach i legendach, to naprawdę nie ma się czego czepiać. Do tej pory chyba najwięcej grałam w gry japońskie i kilka indonezyjskich (głównie mam na myśli DreadOut z 2014 roku). Potrafiły zwalić z nóg za każdym razem, kiedy miałam okazję je odpalić, a ich groza nie kończyła się wraz z jednorazowym graniem. Dziś jednak przyjrzę się chińskiej grze, w której mroczne duchy radzą sobie równie dobrze w straszeniu gracza, jak ich japońscy czy indonezyjscy odpowiednicy. Jest to kolejna azjatycka wirtualna ,,perełka'' grozy, która potrafi zrobić piorunujące wrażenie nie tylko za sprawą straszenia gracza, ale przede wszystkim za sprawą swojego niepowtarzalnego klimatu i nawiązań do chińskiej mitologii. Mowa o Dread Flats - grze, która została wydana w lutym tego roku, a dziś możemy w nią zagrać chociażby na słynnej i jakże niezawodnej platformie Steam. Jak to zwykle bywa w tego typu rozrywce, naszym zadaniem jest eksploracja nawiedzonego mieszkania...ale o tym poniżej...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




