sobota, 28 lutego 2026

My House Walkthrough (aka Mój spacer po domu); Japonia (film krótkometrażowy)

     Każdy, kto śledzi moje pisemne ,,wypociny'' na temat filmów grozy, doskonale wie, jak wielkim sentymentem darzę filmy krótkometrażowe. Już niejednokrotnie zaznaczałam, że zakochałam się w nich na studiach, kiedy wręcz ,,pochłaniałam'' pierwsze filmy Davida Lyncha z lat 60-tych czy 70-tych, takie jak Sześciu mężczyzn, którym robi się niedobrze (1967), Alfabet (1968) czy Babcia (1970). Od tego czasu tzw. ,,shorty'' przyciągały mnie do siebie, jak magnes. Oprócz kilku znanych filmów krótkometrażowych, jak chociażby amerykański Rings (2005), miałam też okazję zapoznać się z kilkoma azjatyckimi niszowymi ,,shortami'' grozy z Japonii czy Malezji. Zwłaszcza tych azjatyckich wyszukuję z wielkim entuzjazmem z wiadomych przyczyn. Jakiś czas temu miałam okazję zapoznać się z kolejną japońską ,,perełką'', którą można obejrzeć na YouTube. Jest to niepokojące dzieło twórcy internetowego PiroPito (w serwisie znanego jako nana825763), który na swoim koncie ma już kilka viralowych filmów - Doll oraz Username 666

Narrator oprowadza nas po swoim domu nocą, tuż po przejściu tajfunu. Wygląda na to, że nikt w nim nie mieszkał od bardzo dawna.

Jak widzicie, nad fabułą nie ma co się rozwodzić za dużo, gdyż faktycznie ten 12-minutowy film składa się właściwie z tego, że oczami narratora widzimy opuszczony dom, po którym nas oprowadza, pokazując poszczególne pokoje i rekwizyty, które się w nich znajdują. I wiecie co? Może brzmi to nudno, ale uwierzcie, że ta krótkometrażówka jest naprawdę wyjątkowa. 

Odebrałam ją, jako przerażającą opowieść o duchach. Oczywiście początkowo nic nie jest dla nas jasne, ale z czasem historia staje się bogatsza i co najważniejsze - tragiczna. Jest to historia domu, który nawiedzają duchy przeszłości, a my tak naprawdę zastanawiamy się, co doprowadziło do tego, że duchy to miejsce nawiedzają? Początkowe wrażenie zniszczenia i spustoszenia, stopniowo przeradza się w przytłaczającą i przerażającą atmosferę, przepełnioną nadprzyrodzonymi zdarzeniami. Każdy dźwięk działa tu na nasze zmysły: wyjący wiatr, deszcz sączący się ze ścian i do tego duszny i obskurny korytarz, przez który musimy raz po raz przechodzić. To potrafi naprawdę zmiażdżyć. Jakby tego było mało, im dłużej chodzimy po opuszczonym domu, tym bardziej robi się on coraz to bardziej piekielny. Jest klaustrofobicznie i strasznie: ściany obskurne, gdzieniegdzie zwisają długie pasma włosów nie wiadomo skąd, a pokój lalek Hina pełen jest zdeformowanych i zniszczonych lalek i podziurawionych niczym sitko manekinów, a pomiędzy tym wszystkim przemykają się niezidentyfikowane cienie. 

Film niby krótki, bo ledwie 12 minut, ale wcale nie taki prosty w swojej interpretacji. Trzeba przede wszystkim rozszyfrować całe nagranie, aby wydobyć z niego coś więcej, niż tylko grozę. Uważam, że to jeden z najbardziej kreatywnych filmów na YouTube. PiroPito tworzy dzieło niesamowite pod każdym względem, które niemalże na wszystkich robi piorunujące wrażenie przy tak niewielkim budżecie. Oczywiście polecam również obejrzeć proces tworzenia filmu, ale dopiero po obejrzeniu powyższego, który również jest dostępny na kanale twórcy (film można obejrzeć tutaj).

Ogólnie uważam, że to bardzo dobry film krótkometrażowy. Ma naprawdę niesamowitą atmosferę, a z każdą minutą robi się coraz bardziej niepokojący i straszny. Z minuty na minutę wszystko tu robi się coraz bardziej obskurne i coraz to bardziej nie na miejscu. Dla mnie to przełomowe dzieło internetowego horroru analogowego, niezwykle nastrojowe i pomysłowo zrealizowane. Chcę więcej! 

MOJA OCENA:
👹👹👹👹👹👹👹👹👹 9/10

Reżyseria:
PiroPito (Nana825763)

Scenariusz:
PiroPito (Nana825763)

Rok produkcji:
2016

Obsada:
—