sobota, 18 kwietnia 2026

Hei tai yang 731 xu ji zhi sha ren gong chang (aka Maruta 2: Laboratory of the Devil/Jednostka 731 - Laboratorium diabła); Hongkong

    Cztery lata po niezwykle kontrowersyjnym debiucie (recenzja tutaj) nadszedł czas na kontynuację jednego z najbrutalniejszych chińskich horrorów wszech czasów. Z nowym reżyserem, ale osadzoną w tym samym miejscu i ze znanymi twarzami, jest to swego rodzaju uzupełnienie prequeli, opowiadające historię codziennego życia w Obozie 731 z nowej perspektywy i z większą brutalnością.
Stworzone w 1992 roku dzieło hongkońskiego reżysera Godfrey’a Ho, pokazuje jeden z najmroczniejszych i najbardziej przerażających faktów z historii Japonii. To wszystko działo się stosunkowo niedawno…
Osią fabuły opartej na faktach jest „Wielkie Japońskie Imperium”, które zorganizowało w 1935 roku tajny obóz nr 731, w którym odbywały się eksperymenty na ludziach – głównie Chińczykach, Rosjanach, Białorusinach, Koreańczykach, a także Mongołach. Całością kierował Shiro Ishii – japoński „lekarz”, zbrodniarz wojenny (odpowiednik „doktora” Mengele).

Wiosną 1935 roku Japonia założyła tajną bazę, Jednostkę 731, w Mandżurii, gdzie w makabrycznych eksperymentach zamordowano wielu niewinnych Chińczyków, Koreańczyków i Mongołów. Młody, idealistyczny lekarz, Morishima, jest przerażony eksperymentami przeprowadzanymi w obozie i gdy jego narzeczona przybywa przebrana za chińskiego więźnia, wyrusza, by wyzwolić obóz.

Men Behind the Sun 2: Laboratory of the Devil to osobliwe połączenie historii pary młodych kochanków z makabrycznym zestawem medycznych horrorów i tortur. Jeśli pierwszy Men Behind the Sun był dla Was trudny do zniesienia z powodu nagrań z prawdziwej sekcji zwłok i eksperymentów medycznych, druga część serii wcale nie będzie łatwiejsza. Ukazane w filmie eksperymenty, jakich Japończycy dopuszczali się na jeńcach wojennych, są iście makabryczne. Celem eksperymentów było ,,wyhodowanie''  w dużej mierze dżumy dymieniczej, która miała być ostateczną bronią przeciwko Chińczykom. W niektórych przypadkach, widząc Chinki z dziećmi, zabierali je i zabijali, na przykład wrzucając dziecko do śniegu, a następnie przykrywając je śniegiem. Uwierzcie, że naprawdę w wielu przypadkach naprawdę ciężko się to ogląda i zdaję sobie sprawę z tego, że po prostu nie każdy będzie w stanie przez to przebrnąć. Oprócz tego mamy tu bardzo obrazowo i dokładnie ukazane inne metody eksperymentów i tortur, na przykład zamrażano kobietom dłonie, a następnie zdzierano z nich skórę czy też w przypadku mężczyzn, zamrożone dłonie były im odcinane. Widzimy też najróżniejsze metody ogrzewania różnych części ciała, które były ukazane także w pierwszej części, jednak tu mamy je ukazane bardziej szczegółowo. Jedną z bardziej makabrycznych scen (nie jedyną niestety) jest ta, w której młode małżeństwo zamknięte w zimnej komorze ma ciała schłodzone do minus 10 stopni, zanurzone w wodzie o temperaturze plus 20 stopni, a następnie schłodzone z powrotem do minus 40 stopni, a następnie ponownie ogrzane... oczywiście wynik kończy się śmiercią.

Dla tych, którzy filmu jeszcze nie oglądali, uprzedzam - makabra zaczyna się właściwie już na wstępie, kiedy kamera powoli przesuwa się obok zbioru słoików z zakonserwowanymi preparatami medycznymi na różnych etapach preparowania i rozwoju. Co zawierają? Tego Wam nie zdradzę, gdyż odsyłam do filmu (kto odważy się do niego zasiąść). Uwierzcie, że film naprawdę nie jest łatwy. To, co oglądamy na ekranie jest naprawdę przerażające. Okrucieństwo Japończyków nie ma granic, a ich eksperymenty trącą wręcz o groteskę i absolutnie nie mają nic wspólnego z badaniami naukowymi.
Dość ciekawym, ale jednocześnie niezrozumiałym dla mnie elementem w filmie jest pojawiający się wątek miłosny, który zabiera tu sporo czasu lub wątki humorystyczne, które niejednokrotnie wydają się po prostu nie na miejscu, biorąc pod uwagę ogólną tematykę i problematykę drugiej części MBtS. Z uwagi na to, zarzucono reżyserowi, że chciał po prostu zarobić na nazwie tytułu, nie wydając na niego zbyt dużego budżetu. Ja również uważam, że przeplatające się wątki są tu zupełnie zbędne, a cała tematyka filmu powinna się skupić wyłącznie na Obozie 731 i dogłębniej pociągnąć jego tematykę i zbrodni, jakich się dopuścił.

Jakby tego było mało, czarę goryczy przelewa również fakt, że największy złoczyńca, czyli Shiro Ishii, nigdy nie poniósł odpowiedzialności za swoje czyny, ponieważ na skutek porozumienia z Amerykanami został przez nich ochroniony w zamian za przekazanie dokumentacji medycznej zgromadzonej w trakcie funkcjonowania obozu. Nie jest to nic dziwnego, gdyż znając historię, podobna sytuacja po wojnie miała miejsce z nazistami, kiedy to w ramach ,,Operacji Spinacz'', zwerbowano ponad tysiąc niemieckich naukowców i inżynierów (w tym członków NSDAP i SS) do pracy dla amerykańskiego rządu. Wielu z nich nigdy nie zostało osądzonych za swoje zbrodnie. Podobnie miała się rzecz z Ishii, który to brał także udział w wojnie koreańskiej w 1952 roku, podczas której pojawiła się już broń biologiczna, nad którą Ishii tak usilnie ,,pracował'' w Jednostce 731. Zbrodniarz zmarł w 1959 roku, a prawda o jego nieludzkich eksperymentach wyszła na jaw w 1989 roku. 

Reasumując: MBtS 2 to film zdecydowanie dla widzów o dużej odporności psychicznej. Plusem jest, że dorównuje on brutalnością pierwszej części, jednak sam poziom filmu znacznie spada na łeb, na szyję. Mimo wszystko jednak jest to kawał solidnego krwawego filmu tortur, który nie bez powodu został zakazany w kilku krajach na wiele lat. 

MOJA OCENA:
👹👹👹👹👹👹 6/10

Reżyseria:
Godfrey Ho

Scenariusz:
Sai Yin Fong

Rok produkcji:
1992

Obsada:
Yishou Jiang
Yuen-Ching Leung
Xingqiang Li
Dingyao Liu
Man Ying Wan
Gang Wang
Ge Xu
Runshen Wang
Andrew Yu
Guowen Zhang
Gong Zhu
Decheng Zhu