Film Mantovaniego nie ogranicza się jednak wyłącznie do schematu „pułapki na torach”. W tle krwawej historii o znikających wagonach i nadprzyrodzonej sile czającej się w tunelach pojawia się motyw zemsty natury - jednej z najciekawszych tendencji współczesnego azjatyckiego horroru. Las naruszony przez ludzką chciwość, duchy obudzone przez ingerencję w naturalny porządek i katastrofa wynikająca z bezrefleksyjnej eksploatacji przestrzeni sprawiają, że The Train of Death staje się czymś więcej niż tylko historią o potworze atakującym pasażerów. To opowieść o naturze, która przestaje milczeć i upomina się o własne prawa, zamieniając luksusową podróż w koszmar bez możliwości ucieczki.Główna bohaterka, Purnama, świętuje wygraną walkę z chorobą nowotworową. Z tej okazji zabiera swoją młodszą siostrę na urlop do ekskluzywnego ośrodka wypoczynkowego. Podróżują specjalnym pociągiem turystycznym. Sielanka zamienia się w koszmar, gdy okazuje się, że za każdym razem, gdy pociąg wjeżdża do ciemnego tunelu, jeden z wagonów znika bez śladu wraz ze wszystkimi pasażerami. Garstka ocalałych osób, w tym Purnama, stewardesa Ramla oraz tajemniczy pasażer Tekun, musi podjąć desperacką walkę o przetrwanie i odkryć sekret stojący za klątwą, zanim pociąg dotrze do ostatniego tunelu.
Reżyser Rizal Mantovani, od lat związany z indonezyjskim kinem gatunkowym, od samego początku nie ukrywa swoich inspiracji. Film otwiera scena, która mogłaby znaleźć się zarówno w klasycznym horrorze o przeklętym miejscu, jak i w ludowej opowieści o zemście natury. Robotnicy ignorują ostrzeżenia miejscowej ludności i rozpoczynają wycinkę lasu pod budowę nowej linii kolejowej prowadzącej do luksusowego kurortu. Widz niemal natychmiast wie, że naruszenie świętej przestrzeni musi skończyć się tragedią. Mantovani nie próbuje nawet budować subtelności – jego film działa według prostych, ale skutecznych reguł horroru o „przeklętym miejscu”, w którym natura odpowiada przemocą na ludzką chciwość.
Po tym krótkim prologu akcja przenosi się do inauguracyjnego kursu nowego pociągu turystycznego. Reżyser z wyraźną przyjemnością buduje atmosferę klasycznego filmu katastroficznego, w którym co poniektórzy pasażerowie stają się istnym ,,mięsem armatnim''.
Najbardziej interesującym elementem filmu pozostaje sam koncept grozy. Za każdym razem, gdy pociąg przejeżdża przez tunel, jeden z wagonów znika. Nie dochodzi do klasycznej katastrofy: wagony po prostu przestają istnieć, jakby zostały pochłonięte przez coś niewidzialnego. To właśnie wtedy film osiąga swoje najmocniejsze momenty. Obraz pociągu wyjeżdżającego z tunelu z brakującym wagonem jest autentycznie niepokojący, a świadomość, że pasażerowie nie wiedzą, co dokładnie ich zabija, buduje skuteczne napięcie. Mantovani dobrze rozumie, że niewidzialne zagrożenie często działa silniej niż pełne ujawnienie prawdziwego potwora.
Kiedy jednak nadnaturalna siła zaczyna atakować bezpośrednio, film przechodzi w bardziej brutalne rejony współczesnego horroru. Duchy i demoniczne manifestacje doprowadzają pasażerów do szaleństwa, wymuszają akty przemocy, a niektóre sceny śmierci zaskakują dosadnością. Eksplodujące głowy, deformacje ciał czy gwałtowne samookaleczenia wyraźnie przypominają ekstremalną estetykę azjatyckiego horroru ostatnich lat, momentami przywołując skojarzenia z tajwańskim The Sadness (2021). Co ważne, praktyczne efekty gore wypadają całkiem solidnie i potrafią zrobić wrażenie.
Film bardzo wyraźnie inspiruje się także koreańskim kinem gatunkowym. Sama dynamika walki o przetrwanie w zamkniętym pociągu nieuchronnie budzi skojarzenia z Train to Busan (2016) Sang ho-Yeona. Mantovani nie ukrywa tych inspiracji, ale też nie potrafi nadać im własnej głębi. Krytyka klasowych nierówności jest tutaj niezwykle dosłowna, a większość bohaterów pozostaje jednowymiarowa. Bogaci są chciwi i cyniczni, biedniejsi – bardziej empatyczni i moralni. Film działa jednak na tyle szybko, że ta prostota nie staje się całkowicie męcząca.
Niestety największym problemem The Train of Death okazuje się druga połowa filmu. Początkowo klaustrofobiczny horror rozgrywający się w wagonach zaczyna rozpraszać się na poboczne wątki związane z ludzkimi antagonistami i wydarzeniami w lesie. Pojawiają się schematyczni biznesmeni, dodatkowe konflikty oraz elementy fabularne, które nie wnoszą niczego szczególnie ciekawego do historii. Zamiast rozwijać tajemnicę samego ducha i przeklętej linii kolejowej, scenariusz momentami gubi rytm i rozmywa atmosferę zagrożenia.
Równie nierówna pozostaje warstwa wizualna. Sceny rozgrywające się we wnętrzu pociągu często wyglądają bardzo dobrze – zwłaszcza momenty opętań czy fizycznych ataków duchów. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy film zaczyna polegać na komputerowych efektach specjalnych. CGI odpowiedzialne za zewnętrzne ujęcia pociągu czy nadnaturalne manifestacje w lesie prezentuje się niestety dość tanio i potrafi całkowicie wybić z atmosfery. Kontrast między brutalnym, praktycznym gore a sztucznie wyglądającymi efektami cyfrowymi jest wyjątkowo widoczny.
Mimo tych problemów trudno odmówić filmowi czystej rozrywkowej energii. Mantovani wyraźnie rozumie, że horror tego typu powinien przede wszystkim dostarczać emocji: napięcia, brutalności i widowiskowych scen śmierci. The Train of Death nie jest dziełem subtelnym ani szczególnie ambitnym psychologicznie, ale potrafi utrzymać uwagę i regularnie oferuje efektowne momenty grozy. Dodatkowym atutem pozostaje ekologiczne przesłanie filmu – może niezbyt subtelne, ale dobrze wpisujące się w ludowe motywy zemsty natury za ludzką chciwość i bezmyślną eksploatację środowiska.
Ostatecznie The Train of Death to horror nierówny, momentami chaotyczny, ale jednocześnie autentycznie przyjemny w odbiorze dla fanów azjatyckiego kina gatunkowego. Nie dorównuje najlepszym współczesnym indonezyjskim produkcjom grozy chociażby Joko Anwara, jednak oferuje kilka naprawdę świetnych pomysłów i potrafi skutecznie wykorzystać klaustrofobiczną przestrzeń pociągu. To film, który najlepiej działa wtedy, gdy pozwala wybrzmieć prostemu, ale niezwykle skutecznemu pytaniu: co może być bardziej przerażające niż podróż pojazdem, którego nie da się zatrzymać – i z którego nie ma ucieczki?
MOJA OCENA:
👹👹👹👹👹👹👹 7/10
Reżyseria:
Rizal Mantovani
Scenariusz:
Scenariusz:
Erwanto Alphadullah
Rok produkcji:
2024
Obsada:
Hana Malasan
Zara Leola
Putri Ayudya
Kiki Narendra
Yama Carlos
Obsada:
Hana Malasan
Zara Leola
Putri Ayudya
Kiki Narendra
Yama Carlos
Fadly Faisal
Ruth Marini
Sahira Anjani
Totos Rasiti
Ilyas Bachtiar
Agnes Naomi
Eduward Manalu
Ego Heriyanto
Haydar Salishz
Emil Kusumo
Patty Sandya
Adinda Rizkyana
Grance Hapitupulu




