Oryginalny Evil Dead Trap z roku 1988 nosi dziś znamiona filmu już kultowego. Zaraz po serii Guinea Pig, która zdobyła miano najobrzydliwszej i najbrutalniejszej japońskiej serii, Evil Dead Trap ulokował się praktycznie tuż za nią. Hideki traktuje się nieoficjalnie jako sequel i przyznam, że tym razem mamy okazję obejrzeć nieco mniej wypaczone dzieło, ale ale...co nie oznacza, że nie jest to kino mocne. Brutalności i obrzydliwości i tu nie brak: krew leje się strumieniami, ludzie kończą niczym wypatroszone kury, a sadyzmu końca nie widać, a to wszystko za sprawą Izô Hashimoto, który do tej pory znany był jako scenarzysty m.in. Akiry (1988 r.).
