piątek, 2 listopada 2018

,,Guinea Pig'' - japońska sztuka sadyzmu

Był czas, że niskobudżetowe produkcje zalały rynek horroru. Głównie dotyczyło to tzw. slasherów, gdzie krew lała się strumieniami i nic już nie mogło w nich potencjalnego widza zaskoczyć, a tym bardziej zaszokować.
W połowie lat 80-tych japoński przemysł filmowy obdarował fanów horrorów wieloma produkcjami, które niejednokrotnie wywoływały burzę wśród widzów na całym świecie. Były to obrazy pełne przemocy, brutalności, gwałtu i tortur...Tytułów takich produkcji można by wymienić całe mnóstwo, ale istnieje jedna seria, która wzbudziła wiele kontrowersji.


Chodzi mianowicie o japońską serię zatytułowaną Guinea Pig (ギニーピッグ,). To krótkie obrazy, w których ukazane zostały okrutne i popisowe sceny sadyzmu.
Film, zwłaszcza część pierwsza - Diabelski eksperyment i druga - Kwiat ciała i krwi z 1985 roku, były zrobione tak realistycznie, że amerykański aktor, Charlie Sheen w 1991 roku po obejrzeniu tych obrazów oddał te filmy FBI, aby zostały one zbadane, czy nie są autentycznym zapisem zbrodni.
Cała seria wywoływała odrazę i niesmak u jednych, sympatię i zachwyt u drugich. Kino Japończyków wielu osobom do gustu przypadło. Oglądając dwie wspomniane już części aż trudno jest uwierzyć, że mamy do czynienia z czystą fikcją.
Bardziej bylibyśmy skłonni przypuszczać, że oto naszym oczom ukazał się snuff movie w najczystszej postaci. Oczywiście filmy te osnuły się mroczną sławą, gdyż jak podają japońskie kroniki policyjne, co najmniej dwa przypadki seryjnych morderców wzorowało się na scenach ukazanych w Guinea Pig.

 Dziś seria składa się z siedmiu części oraz krótkiego filmu dokumentalnego, zatytułowanego Meikingu obu Za ginipiggu (,,Making of Guinea Pig''), który ukazuje nam w jaki sposób kręcono najbardziej drastyczne sceny w całej serii.
Jak wspomniałam, całość rozpoczyna Diabelski eksperyment (,,Za ginipiggu: Akuma no jikken''), gdzie mamy okazję obserwować, jak grupa mężczyzn porywa kobietę. Ich celem jest sprawdzenie na porwanej, jak wiele cierpienia i bólu jest w stanie znieść człowiek. Nietrudno się domyślić, że nieszczęsna kobieta zostaje poddana torturom zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Obrazy, które dane nam będzie oglądać wymagają dużej odporności na brutalność i okrucieństwo w stosunku do drugiego człowieka.
Druga część - Kwiat ciała i krwi (,,Za ginipiggu 2: Chiniku no hana''), która ukazała się jeszcze tego samego roku, to półgodzinny zapis ćwiartowania ciała żywej, aczkolwiek całkowicie znieczulonej kobiety. Makabryczności dodaje także wygląd mężczyzny, który dokonuje tej odrażającej zbrodni: ubrany jest on w strój samuraja i recytuje poezję.
Od części trzeciej - On nigdy nie umiera (,,Za ginipiggu 3: Senritsu! Shinanai otoko'') można stwierdzić, że niestety seria Guinea Pig traci swój ''autentyczny'' klimat. To nieco makabryczna, ale nie pozbawiona humoru opowieść o mężczyźnie, który porzucony przez kobietę, pragnie umrzeć. Jednak jak się okazuje, każda kolejna próba samobójcza spełza na niczym.
Czwarta odsłona serii, zatytułowana Syrena w kanale (,,Za ginipiggu 4: Manhoru no naka no ningyo''), to historia nieco szalonego malarza, który znajdując pewnego dnia w kanale chorą syrenę, dostaje na jej punkcie obsesji. Zabiera ją do domu i umieszcza w wannie. Wkrótce jednak na jej ciele zaczynają pojawiać się wrzody, a w samym ciele wylęgają się robaki.
Rok 1988 przynosi nam piątą odsłonę ''Królika...'', której tytuł brzmi: Android z Notre Dame (,,Za ginipiggu 5: Notorudamu no andoroido''). Główną tematyką tej części jest transplantacja organów. Trzeba przyznać, że zawiera on kilka scen gore, ale na tle swoich poprzedników wypadają one słabo.
Szóstą część - Diabelska pani doktor (,,Za ginipiggu 6: Peter no akuma no joi-san'') podsumowuje się jednym, krótkim zdaniem - ''Głupi, że aż śmieszny.'' Mamy tu okazję poznać drag queen - Petera, który eksperymentuje na swoich pacjentach, poddając ich sadystycznym torturom. Ogólnie film utrzymany jest w klimacie czarnej komedii.
 Siódma część natomiast - Za ginipiggu 7: Zansatsu supeshyaru to zbiór wszystkich najbardziej krwawych scen z sześciu poprzednich części.

Trzeba przyznać, że pomimo swojej makabry lub niekiedy kiczu, całość przyjęła się bardzo dobrze. Fakt faktem, że nie zabrakło głosów krytyki, które zarzucały filmowi zbyt wiele przemocy. Pojawiały się pytania: do kogo w ogóle ta seria jest skierowana?
Pierwotnym zamierzeniem twórców było wywołanie u odbiorcy jak największego szoku. Zabieg ten udał się na tyle dobrze, że seria Guinea Pig otrzymała nagrodę jako najbrutalniejszy film - Golden Gore Awards. Nikt jednak do dziś nie potwierdził jej istnienia.
Mówi się, że twórcom przyświecały także cele edukacyjne, jak i ukazanie zagrożeń, jakie niesie ze sobą głód, wojna oraz zanieczyszczenie środowiska. Jednak sposób, w jaki nakręcone są filmy sprawia, że trudno dopatrzyć się w nich wyżej wspomnianych problemów.
Żartobliwie zapewne pojawiły się głosy, że głównie druga część serii jest puszczana dzieciom w szkołach, z uwagi na szczegółowe ukazanie budowy anatomicznej człowieka, co pomaga jakoby młodzieży w nauce anatomii.

Bez cienia wątpliwości jest to jedna z najbardziej haniebnych, głośnych i makabrycznych serii w świecie horrorów, jakie kiedykolwiek wyprodukowano.
Paradoksem jest fakt, że gdyby nie Charlie Sheen, Guinea Pig raczej nigdy nie osiągnęłaby takiej popularności, jaką cieszy się niezmiennie od ponad już 20 lat.

Autor: Agnieszka Kijewska

źródła:
http://www.mondo-digital.com
http://en.wikipedia.org
http://www.mandiapple.com


3 komentarze:

Norbert Bajor pisze...

Miażdżąca seria! Początkowo miałem wielkie opory, aby się zabrać za każdą z części, kiedy jednak się przemogłem, nie mogłem się nadziwić, jak chory trzeba mieć umysł, aby stworzyć coś takiego???? :o Dwie pierwsze części makabryczne i nawet realne, ale z późniejszych części sączy się już tylko tandeta i kicz.

Blob pisze...

Pewnie na chorym ,,Diabelskim eksperymencie'' wzorowali się równie chorzy mordercy Junko Furuty. :(

Bartek Skolimowski pisze...

Trzy pierwsze części są naprawdę w porządku. Potem już tylko nic nie warty chłam.