poniedziałek, 14 września 2026

Hae-boo-hak-kyo-sil (aka The Cut/Cadaver/Cięcie/Zwłoki); Korea Południowa

    Są takie horrory, które nie stają się klasykami, nie trafiają na listy najważniejszych tytułów gatunku i nie są regularnie przypominane przy okazji nostalgicznych wspominek o azjatyckim boomie na grozę z początku XXI wieku. A jednak, kiedy po latach się do nich wraca, okazuje się, że mają w sobie coś, czego bardzo często brakuje nowszym produkcjom: solidne rzemiosło, poważne podejście do tematu i atmosferę budowaną nie przez tani hałas, ale przez światło, cień, przestrzeń i niepokój. Takim filmem jest właśnie The Cut z 2007 roku w reżyserii Son Tae-woonga, znany również jako Cadaver.
To jeden z tych koreańskich horrorów, które mogłyby spokojnie odnaleźć się na fali popularności azjatyckiego kina grozy na DVD, ale najwyraźniej gdzieś po drodze przepadły. Nie przypominam sobie, żeby film kiedykolwiek doczekał się legalnej dystrybucji DVD w Polsce, co jest trochę zaskakujące, bo nie mamy tu do czynienia z produkcją wybitną, ale z pewnością z horrorem całkiem dobrym, klimatycznym i zasługującym na większą uwagę.

piątek, 11 września 2026

D@bbe 5: Zehr-i Cin (aka Dabbe 5: Curse of the Jinn); Turcja

     Tureckie kino grozy wciąż nie jest u nas tak rozpoznawalne, jak japońskie, koreańskie czy tajskie horrory. A szkoda, bo Turcja ma w tym temacie naprawdę sporo do powiedzenia. Szczególnie wtedy, gdy zamiast kopiować zachodnie schematy, sięga po własne lęki, wierzenia i religijne wyobrażenia zła. I właśnie dlatego seria Dabbe jest tak ciekawym przypadkiem. To cykl nierówny, miejscami przesadzony, czasem zbyt długi, ale jednocześnie bardzo charakterystyczny. Ma w sobie coś, co odróżnia go od wielu zachodnich historii o opętaniu.
Tym bardziej cieszy, że Dabbe 5 jest dostępne dla polskiego widza dzięki CDA Premium. Przy tureckich horrorach, które wciąż rzadko trafiają do naszej oficjalnej dystrybucji, to naprawdę miła niespodzianka.

wtorek, 8 września 2026

Gangnyeong: Gwisinnori (aka The Ghost Game/Zabawa z duchem); Korea Południowa

     Koreańskie kino grozy od lat kojarzy się przede wszystkim z duchami, traumą rodzinną, zemstą zza grobu, szkolnymi sekretami, miejskimi legendami i opowieściami o winie, która powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Rzadziej jednak sięga ono po temat czarnomagicznych rytuałów, obrzędów przywoływania zmarłych i niebezpiecznego przekraczania granicy między światem żywych a światem umarłych. Dlatego The Ghost Game Son Dong-wana od razu zwraca uwagę samym punktem wyjścia. Nie jest to horror oparty wyłącznie na klasycznym nawiedzeniu, ale historia o ludziach, którzy sami otwierają drzwi, których nie powinni byli nawet dotykać.
Film jakiś czas temu pojawił się na polskiej platformie wideo CDA, więc nie myśląc długo - jako, że horror ten nie był mi do tej pory znany - postanowiłam go sobie obejrzeć (z racji ciekawości i obowiązku rzecz jasna).

piątek, 4 września 2026

Di Ambang Kematian (aka The Verge of Death/Krwawy rytuał); Indonezja

     Indonezyjski horror od kilku lat znajduje się w wyjątkowo ciekawym momencie rozwoju. Z jednej strony coraz śmielej wychodzi poza lokalny rynek, trafiając na festiwale, platformy streamingowe i do międzynarodowej dystrybucji, z drugiej - wciąż bardzo mocno trzyma się własnych lęków kulturowych: duchów przodków, klątw rodzinnych, rytuałów, demonów, winy przekazywanej z pokolenia na pokolenie oraz przekonania, że świat widzialny nigdy nie jest jedynym możliwym porządkiem rzeczywistości. W tym właśnie nurcie mieści się The Verge of Death - film Azhara Kinoi Lubisa z 2023 roku, znany również pod oryginalnym tytułem Di Ambang Kematian.
To horror, który już samym tematem wpisuje się w bardzo charakterystyczny dla kina indonezyjskiego obszar: opowieść o pesugihan, czyli pakcie zawartym z siłami nadprzyrodzonymi w zamian za bogactwo, powodzenie albo społeczną stabilizację. W kulturze popularnej Indonezji motyw ten powraca często, bo jest nośny nie tylko jako element grozy, ale także jako komentarz społeczny. Pesugihan mówi przecież o pragnieniu awansu, o lęku przed biedą, o desperacji, ale również o cenie, jaką trzeba zapłacić za przekroczenie moralnej granicy. Bogactwo nie jest tutaj nagrodą za pracę ani szczęśliwym zrządzeniem losu. Jest czymś skażonym, okupionym krwią, strachem i cudzym cierpieniem.

niedziela, 30 sierpnia 2026

Nyū Rerijon (aka New Religion/Nowa religia); Japonia

     Japońskie kino grozy od lat udowadnia, że największy niepokój nie rodzi się ze scen przemocy, lecz z ciszy, pustki i emocjonalnych ran, których nie sposób zagoić. New Religion z 2022 roku doskonale wpisuje się w tę tradycję, jednocześnie nadając jej niezwykle osobisty, niemal hipnotyczny charakter. Pełnometrażowy debiut Keishiego Kondo – twórcy znanego wcześniej z krótkometrażowego dramatu See You Again – to film balansujący pomiędzy horrorem psychologicznym, surrealistycznym koszmarem i melancholijną opowieścią o stracie. Reżyser z niezwykłą precyzją buduje atmosferę wyobcowania, stopniowo wciągając widza w świat, gdzie granica pomiędzy żałobą, obsesją i duchowym przebudzeniem zaczyna się zacierać.
New Religion nie jest jednak klasycznym horrorem nastawionym na straszenie. To raczej duszne, oniryczne doświadczenie, które bardziej przenika pod skórę, niż atakuje nagłymi scenami grozy. Kondo operuje obrazem niczym senną wizją – chłodne kadry, minimalistyczne dialogi i powolne tempo tworzą atmosferę nieustannego zawieszenia między życiem a śmiercią. Film stawia pytania o pamięć, utratę oraz desperacką potrzebę odzyskania tego, co bezpowrotnie utracone, a przy tym pozostawia widza z poczuciem niepokoju, którego nie da się łatwo wyjaśnić.