Każdy odcinek, stworzony przez reżyserów z różnych krajów regionu, eksploruje inne oblicze strachu – od duchów z malezyjskich legend po przeklęte rytuały i rodzinne tajemnice w japońskim wydaniu. Produkcja HBO Asia nie tylko bawi i przeraża, lecz także w subtelny sposób odsłania społeczne lęki oraz moralne dylematy współczesnych społeczeństw. To serial, który łączy folklor z nowoczesną wrażliwością, tworząc wyjątkową mozaikę azjatyckiego horroru.Serial skupia się na głęboko zakorzenionych mitach, przesądach oraz lokalnych wierzeniach z różnych zakątków Azji. Pierwszy sezon składa się z sześciu odcinków. Każdy z nich stanowi zamkniętą opowieść, został zrealizowany przez innego reżysera w jego rodzimym kraju i nagrany w lokalnym języku.
To, co od razu rzuciło mi się w oczy przy oglądaniu tego serialu, to przede wszystkim jego autentyczność. HBO Asia oddało każdy odcinek w ręce lokalnych twórców, którzy realizowali historie we własnych językach i z udziałem rodzimych aktorów. Dzięki temu Folklore nie przypomina zachodniego wyobrażenia o azjatyckim horrorze, lecz prawdziwe spojrzenie - że tak to ujmę - ,,od środka''. To niezwykle ważne, ponieważ współczesne kino często spłaszcza kulturową specyfikę, sprowadzając ją do egzotycznych dekoracji. Tutaj folklor nie jest jedynie ozdobą, a staje się fundamentem opowieści.
Serial bardzo szybko udowadnia, że azjatycki horror nie zawsze musi polegać na brutalnych jumpscare’ach czy hektolitrach krwi. Folklore znacznie częściej buduje atmosferę niepokoju poprzez emocje, rodzinne dramaty, społeczne napięcia i psychologiczny dyskomfort. Oczywiście znajdzie się tu miejsce dla potworów, demonów i makabry, ale najważniejsze pozostaje to, co kryje się pod powierzchnią. Każdy epizod staje się metaforą samotności, poczucia winy, żałoby albo społecznego wykluczenia.
Antologię rozpoczyna indonezyjska historia zatytułowana A Mother's Love w reżyserii Joko Anwara, będąca jednym z najmocniejszych emocjonalnie odcinków serialu.
Historia kobiety próbującej pomóc tajemniczym dzieciom ukrywającym się na strychu szybko przeradza się w opowieść o macierzyństwie, poczuciu winy i psychicznym rozpadzie. Duch obecny w historii nie jest wyłącznie potworem, ale symbolizuje także lęk przed byciem złą matką i utratą kontroli nad własnym życiem. To właśnie takie połączenie horroru z dramatem psychologicznym sprawia, że Folklore wybija się ponad przeciętne antologie grozy.
Druga opowieść pochodzi z Japonii i nosi tytuł Tatami w reżyserii Takumi Saitoh.
Jest ona najlepszym przykładem subtelnego horroru, który można uznać za prawdziwą perełkę całej antologii. Historia Makoto wykorzystuje klasyczne elementy japońskiego kina grozy: sny, przeklętą przestrzeń i duchową obecność - lecz robi to w sposób niezwykle elegancki i minimalistyczny. Sam motyw tatami, tradycyjnych japońskich mat, zamienia się w symbol czegoś ukrytego i niepokojącego. Reżyseria opiera się bardziej na ciszy i napięciu niż na gwałtownych strachach. To horror, który powoli osacza widza atmosferą i pozostaje w pamięci jeszcze długo po seansie.
Z Singapuru pochodzi kolejne opowiadanie - Nobody, którego reżyserem jest Eric Khoo.
Niestety, ale w moim odczuciu ta historia wypada najsłabiej na tle całej antologii - mimo interesującego punktu wyjścia związanego z Pontianakiem – jednym z najbardziej znanych duchów kobiecych w folklorze Azji Południowo-Wschodniej. Historia robotnika budowlanego odnajdującego ciało młodej kobiety ma emocjonalny potencjał, lecz realizacja zbyt mocno opiera się na przewidywalnych chwytach horrorowych. Mimo to sam motyw zemsty i gniewu kobiecego ducha pozostaje ciekawy, szczególnie dla widzów zainteresowanych lokalnymi wierzeniami.
Pob to historia pochodząca z Tajlandii, w reżyserii Pen-Ek Ratanaruanga.
Ta opowieść okazuje się najbardziej krwawa i mocno ,,flirtuje'' z klasycznym horrorem gore.
Historia ducha pożerającego ludzkie mięso mogła zamienić się w czystą eksploatację, jednak twórcy zaskakują widza nietypowym podejściem do samego potwora. Pob jest jednocześnie odrażający i zadziwiająco ludzki. Rozmawia, funkcjonuje między ludźmi, korzysta z taksówek czy chodzi do lekarza. Właśnie ta zwyczajność czyni go bardziej interesującym niż przerażającym. To odcinek, który balansuje między makabrą a czarnym humorem.
Ho Yuhang to malezyjski reżyser, który jest twórcą przedostatniej opowieści, zatytułowanej Toyol.
Ta historia skupia się na motywie czarnej magii i politycznej ambicji. To jeden z bardziej stonowanych epizodów, który zamiast straszyć, koncentruje się na moralnym upadku bohatera. Historia polityka korzystającego z pomocy szamanki pokazuje cenę sukcesu osiągniętego za pomocą sił nadprzyrodzonych. W azjatyckim folklorze ,,toyol'' jest demonem związanym z chciwością i materializmem, dlatego odcinek działa przede wszystkim jako społeczna przypowieść o korupcji i obsesji władzy.
Korea Południowa ,,serwuje'' nam ostatni odcinek w antologii. Nosi ona tytuł Mongdal i została wyreżyserowana przez Lee Sang-woo.
Ta historia idzie ewidentnie w stronę groteski i emocjonalnego niepokoju. Historia wyobcowanego nastolatka obsesyjnie przywiązanego do lalki naturalnej wielkości początkowo wydaje się dziwaczna, wręcz absurdalna, ale z czasem zamienia się w bardzo mroczną opowieść o samotności i odrzuceniu. Odcinek potrafi zaskoczyć finałem, a jego atmosfera przypomina momentami kino psychologiczne bardziej niż klasyczny horror. Twórcy pokazują, jak cienka granica oddziela żałobę od obsesji.
Warto również docenić stronę wizualną serialu. Każdy odcinek posiada własną estetykę wynikającą z lokalnej kultury i stylu reżysera. Japonia oferuje minimalistyczny chłód i ciszę, Tajlandia eksploduje groteską i brutalnością, a Korea buduje duszną atmosferę psychologicznego dyskomfortu. Dzięki temu Folklore nigdy nie staje się monotonny.
Z pewnością jednak nie jest to serial dla osób oczekujących nieustannej adrenaliny i ekstremalnych strachów. Niektóre epizody są bardziej dramatami z elementami nadprzyrodzonymi niż pełnoprawnym horrorem. Dla części widzów tempo może wydawać się zbyt spokojne, a finały zbyt symboliczne. Ale właśnie w tym tkwi urok tej antologii - zamiast tanio szokować, stawia na klimat, emocje i kulturową głębię.
Folklore to jedna z tych produkcji, które pokazują, jak ogromny potencjał tkwi w azjatyckim folklorze i lokalnych legendach. Serial działa najlepiej wtedy, gdy skupia się na ludzkich dramatach ukrytych pod warstwą grozy. To nie tylko zbiór historii o duchach, ale również opowieść o społeczeństwach, traumach i wierzeniach, które przetrwały mimo nowoczesności. Dla fanów azjatyckiego horroru będzie to pozycja obowiązkowa, a dla widzów dopiero odkrywających kino grozy z tamtego regionu, z pewnością doskonały punkt wejścia do świata pełnego niepokojących legend i niezwykłych demonów.
MOJA OCENA:
👹👹👹👹👹👹👹 7/10
Reżyseria:
Joko Anwar
Takumi Saitoh
Eric Khoo
Pen-Ek Ratanaruang
Ho Yuhang
Lee Sang-woo
Takumi Saitoh
Eric Khoo
Pen-Ek Ratanaruang
Ho Yuhang
Lee Sang-woo
Scenariusz:
Joko Anwar
Tomoki Kanazawa
Masato Tanno
Amanda Lee Koe
Pen-Ek Ratanaruang
Ho Yuhang
Lee Sang-woo
Rok produkcji:
2018
Obsada:
Mawar Eva de JonghTakumi Saitoh
Yuki Kura
Park Sung-hoon
Aric Hidir Amin
Pierre Png
Bront Palarae
Thaneth Warakulnukroh
Phantira Pipityakorn
Yuki Kura
Park Sung-hoon
Aric Hidir Amin
Pierre Png
Bront Palarae
Thaneth Warakulnukroh
Phantira Pipityakorn






