Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SINGAPUR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SINGAPUR. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2026

Folklore (aka Folklor); Indonezja/Japonia/Korea Południowa/Malezja/Singapur/Tajlandia [serial tv]; Sezon 1

       Antologiczny serial grozy Folklore od HBO Asia to jedna z najciekawszych prób przeniesienia azjatyckich legend, wierzeń i lokalnych demonologii na grunt współczesnego horroru telewizyjnego. Produkcja składająca się z sześciu odcinków zabiera widza do różnych zakątków Azji, takich jak: Indonezji, Japonii, Korei Południowej, Malezji, Singapuru i Tajlandii - tworząc fascynującą mozaikę opowieści o duchach, traumach, obsesjach i ludzkich słabościach. To jednak nie tylko zwykła seria strasznych historii. Folklore jest przede wszystkim kulturową podróżą przez lęki zakorzenione głęboko w tradycjach i mentalności poszczególnych społeczeństw.
Każdy odcinek, stworzony przez reżyserów z różnych krajów regionu, eksploruje inne oblicze strachu – od duchów z malezyjskich legend po przeklęte rytuały i rodzinne tajemnice w japońskim wydaniu. Produkcja HBO Asia nie tylko bawi i przeraża, lecz także w subtelny sposób odsłania społeczne lęki oraz moralne dylematy współczesnych społeczeństw. To serial, który łączy folklor z nowoczesną wrażliwością, tworząc wyjątkową mozaikę azjatyckiego horroru.

środa, 10 czerwca 2026

Motel Acacia; Singapur/Malezja/Indonezja/Filipiny/Chorwacja

     Horror od dawna stanowi nie tylko źródło strachu, ale również narzędzie do opowiadania o społecznych lękach, traumach i wykluczeniu. Motel Acacia z 2019 roku, debiut fabularny Bradley Liew, doskonale wpisuje się w ten nurt kina grozy, które wykorzystuje elementy nadnaturalne do komentowania rzeczywistości. Film balansuje pomiędzy psychologicznym dramatem, body horrorem i mroczną baśnią, tworząc duszną, niepokojącą opowieść o dziedziczeniu przemocy oraz konflikcie między obowiązkiem a człowieczeństwem. Reżyser osadza akcję w tajemniczym motelu przeznaczonym dla imigrantów, gdzie pod pozorem zwyczajnej działalności kryje się coś znacznie bardziej przerażającego. Już od pierwszych scen Motel Acacia buduje atmosferę izolacji i moralnego niepokoju, wykorzystując klaustrofobiczne wnętrza, przytłaczającą ciszę oraz symbolikę zakorzenioną w lokalnym folklorze. To horror powolny, hipnotyczny i niejednoznaczny - taki, który bardziej wnika pod skórę widza, niż straszy prostymi jump scare’ami. Czy jednak w całości naprawdę wyszło tak imponująco, jakby się mogło wydawać? Tu już można polemizować na wielu płaszczyznach...

poniedziałek, 7 października 2019

Eerie (aka Szkoła grozy); Filipiny/Singapur

      Mikhail Red jest młodym i bez wątpienia bardzo ambitnym reżyserem. Świadczy o tym chociażby fakt, że za swój pierwszy debiut fabularny i film gatunkowy wybrał sobie horror - bądź, co bądź - jeden z najtrudniejszych gatunków do osiągnięcia sukcesu. Najnowszy obraz zatytułowany Eerie to czwarty długometrażowy film filipińskiego reżysera.
Wraz z narastającym szumem wokół tego filmu, wzrastały również oczekiwania co do niego. Czy film reklamowany jako ,,szkolny horror klasztorny'' powstał jako spinoff bazujący na The Conjuring (2013) oraz The Nun (2018)?
Po podjęciu decyzji o nakręceniu horroru, Red wyraził opinię, że twórcy filmów zawsze mają coś ważnego do powiedzenia, a wszelkie komentarze społeczne można umieścić w filmach z danego gatunku, aby sprowokować dyskusję. Zachęcał widzów do czerpania przyjemności z filmu, ale jednocześnie do głębszego wgłębienia się w niego i szukania jego podtekstu. Dodał: ,,To nie jest zwykły horror.'' Z pewnością niektórzy fani horrorów byliby oburzeni tym stwierdzeniem, bo po The Nun (największym horrorowym zawodzie 2018 roku) czegóż się jeszcze możemy spodziewać? 

piątek, 2 listopada 2018

1942; Japonia/Singapur

    Od kilku dni na moim komputerze zadomowił się dziwny błąd, przejawiający się nagłym i krótkim sygnałem dźwiękowym, przypominającym zawodzący, kobiecy głos. Niestety, sygnał ten jest za każdym razem przerywany po ułamku sekundy, więc trudno ustalić, na co utyskuje komputer. Na początku myślałem, że to error spowodowany nieprawidłowym otwarciem strony internetowej, może jakimś zacinającym się zwiastunem filmowym. Rwany dźwięk był dla mnie zagadką do czasu obejrzenia 1942. Wtedy zrozumiałem, że mój komputer posiadł w jakimś stopniu okruchy inteligencji i chciał przy ich pomocy przestrzec mnie przed wojennym horrorem według Kelvina Tonga.

środa, 31 października 2018

Ghost on Air; Singapur

    Powiem szczerze, że bardzo miło po dość długim czasie zasiąść do skośnookiej produkcji grozy. Film wpadł w moje ręce przy okazji szukania jakiś horrorów ''świątecznych'', ale mimo tego, że drugich za wiele nie znalazłam, nie mogłam pominąć okazji, aby nie zgarnąć horroru singapurskiego reżysera - Chenga Ding Ana.
Jak to bywa w azjatyckich horrorach o tematyce ghost spodziewać się można nawiedzeń przez długowłosą kobietę - upiora. Nie inaczej jest w tym wypadku i prawdą jest, że Cheng nie pokazał nam tu niczego nowego, jednak mimo tego Ghost on Air jest filmem całkiem niezłym o ciekawej fabule i muzyce przyprawiającej o gęsią skórkę.

czwartek, 18 października 2018

Haunted Changi; Singapur

    No, no...muszę przyznać, że film robi wrażenie jako horror. Haunted Changi w rodzinnym Singapurze wywołał podobne reakcje, jak kilka lat wcześniej osławiony Blair Witch Project w USA i wcale się nie dziwię, bo wystarczy nakręcić skuteczną kampanię reklamową, że oto mamy do czynienia z faktem, a niejeden da się nabrać. Dlaczego? Wszystko tkwi w ukazaniu całej historii, a uwierzcie, że ukazane jest całkiem okazale.
Film przyciągnął mnie do siebie z trzech powodów. Pierwszym z nich jest sam fakt, że oto w moje ręce wpadł stosunkowo nowy azjatycki horror, a do tego wprost z Singapuru, co nie zdarza się często. Drugim ważnym czynnikiem była kwestia tematyki filmu, czyli nawiedzony budynek. To z reguły przyciąga każdego. No i trzecim czynnikiem był fakt, że bohaterowie podjęli się eksploracji opuszczonego dawnego szpitala. Tematyka eksploracji opuszczonych miejsc nie jest mi obca, gdyż hobbystycznie sama w wolnych chwilach chwytam za aparat i podróżuję w poszukiwaniu takich właśnie opuszczonych i zrujnowanych budynków, choć niekoniecznie nawiedzonych...

wtorek, 9 października 2018

23:59; Singapur

    Zacznę może od tego, że nie często zdarza mi się oglądać horrory o tak wczesnej porze i raczej nie robię tego nigdy, ale z racji tego, że nie miałam zbytnio co robić, a na półce zalega mi cała masa azjatyckich straszaków czekających na ich obejrzenie, to postanowiłam, że właśnie zasiądę do jednego z nich, bo fakt faktem - klimatu sobie mrocznego nie zrobię mając słońce za oknem, ale jakby nie było oglądając go w skupieniu powinnam się dać porwać tym wszystkim upiorom i zjawom długowłosym.
Niewiele słyszałam o tym filmie i jedynie patrząc na plakaty w sieci mogłam przypuszczać, że będę miała do czynienia z horrorem wojennym w stylu koreańskiego R-Point (2004) czy singapursko-japońskiego 1942 (2005). Skłamałabym, gdybym napisała Wam, że był to horror wojenny, bo co to, to nie. Owszem, bohaterowie biegają tu w mundurach, ale wojny tu żadnej nie będzie. Będzie za to walka o życie...

wtorek, 2 października 2018

Chung Sang 3D (aka Chong Sheng 3D/The Second Coming 3D); Hongkong/Singapur/Tajwan

         Opętania to temat w horrorach, który bardzo lubię. Wszystko się oczywiście zaczęło od obrazoburczego Egzorcysty Williama Friedkina (1973 r.), który nie tylko na mnie wywarł piorunujące wrażenie, ale na każdym odbiorcy, który miał okazję się z filmem zapoznać. Trzeba jednak przyznać, że w dobie całej masy komputerowych efektów, jakie stosuje się we współczesnych filmach, obecne produkcje grozy, traktujące o wszelkiej maści opętaniach są już nieco przesadzone, a co gorsza - nawet nie robią takiego wrażenia, jak film z 1973 roku, gdyż na skutek wspomnianych efektów komputerowych, całość nie wygląda zbyt naturalnie i przede wszystkim mało przekonująco. Tak ma się rzecz z zachodnimi produkcjami, czego doskonałym przykładem mogą być chociażby takie horrory, jak: Exorcismus: Opętanie Amy Evans (reż. Manuel Carballo; 2010 r.), Grace: Opętanie (reż. Jeff Chan; 2014 r.) czy też The Exorcism of Molly Hartley (reż. Steven R. Monroe; 2015 r.). Wszystkie akurat tu trzy wymienione przeze mnie horrory o opętaniu nie różnią się zbytnio od siebie i można by rzec - napisać - zrobione są ,,na jedno kopyto''. 
Dziś chciałabym Wam zaprezentować kolejny horror o tematyce opętania, jednak tym razem nie będę się rozwodzić nad zachodnimi produkcjami, a temat będzie dotyczył hongkondzkiej produkcji grozy w reżyserii Tin Chi Ng oraz Hermana Yau.