Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHILLA'S ART. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHILLA'S ART. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2026

Umigari

  Jakoś na początku lutego na platformie Steam pojawiła się japońska gra Umigari. Opisywana jako gra wędkarska, szybko jednak pokazuje nam, że Japończycy nawet z pozornie sielankowej fabuły, potrafią stworzyć coś makabrycznego i przerażająco niepokojącego, a dodatkowo mając na uwadze fakt, że gra ukazała się spod ręki Chilla's Art, to już wiadomo z czym możemy mieć do czynienia...Tak właśnie! Z horrorem!
Dokładnie tak się dzieje z Umigari. Bo pływanie po morzu i łowienie ryb, to w tym wypadku może się okazać faktycznie ,,szkołą przetrwania'' i wcale nie chodzi mi o złe warunki na morzu, sztormy czy wzburzone fale, ale przede wszystkim stwory, jakie dane nam będzie z wody wyławiać i ludzi, których będziemy na swojej drodze napotykać.
Chilla's Art już nas uraczył niejednym horrorem wirtualnym w stylu: chodzisz, coś znajdujesz, uciekasz lub spacer po sklepie, śledzenie, koniec gry. Tutaj mamy jednak nieco inny schemat, ale o tym poniżej...

piątek, 8 grudnia 2023

The Closing Shift

      ,,Ostatnia zmiana może okazać się naprawdę ostatnią...''. Takie zdanie tkwiło mi w głowie przez cały czas grania w tą dziwną, ale jakże fascynującą grę, którą dostaliśmy dzięki Chilla's Art, i która jest dostępna na platformie Steam. Dlaczego ta gra robi tak piorunujące wrażenie? Ano dlatego, że zawiera przerażająco realistyczną narrację, której zbyt wiele osób doświadczyło w prawdziwym życiu: prześladowanie. Nie ma co ukrywać i nie zamierzam tego robić, że podczas grania w The Closing Shift, gracz czuje się naprawdę nieswojo. Uczucie niepokoju i osaczenia zaczyna być naprawdę bardzo przerażające, zwłaszcza jeżeli do rozgrywki zasiądziemy wieczorową bądź nocną porą. Uwierzcie, że już dawno nie czułam się tak wystraszona, jak podczas grania w TCS. To jest coś naprawdę niesamowitego. Ta gra, choć stosunkowo krótka, potrafi wykrzesać z nas maksimum emocji i wcale nie są to pozytywne emocje pod kątem komfortu. Ciarki miałam dosłownie cały czas na plecach, a momentami niemal fizycznie czułam, jak gdyby serce miało mi za chwilę wyskoczyć z klatki piersiowej... Uff....